czwartek, 30 lipca 2009

9 miesięcy wspomnień...

...czyli mini album-pamiętnik ciążowy;
miało być zgodnie z życzeniem zamawiającej w kolorach kawy z mlekiem i tiramisu (na zdjęciach ciemny brąz wyszedł jak czarny ale to przekłamanie aparatu), baza - podkładki po pifffko

niedziela, 26 lipca 2009

zaaaaaaaaaaległości nadrabiam...

...i znowu wpadłam do domu na trzy dni i muszę szybciutko zrobić zamówiony album dla dziewczynki...

ale przy okazji mogę chwilkę poświęcić na blogowanie i nadrobić zaległości;
zrobiłam niedawno scrap (30x30) na wyzwanie Mirabeel, temat: pocztówka z wakacji, forma - dowolna - więc powstał scrap;

chciałam oddać w kolorach zmurszałe drewno starego mola lub pali falochronów (tych, na których siedzę), morską wodę i słońce oraz kwiaty porastające wydmy, czy mi się udało? same oceńcie :) (aha! bursztynki są prawdziwe)





nie byłabym sobą gdybym nie napisała czegoś o moim ogrodzie ;)

uwielbiam rośliny, które występują w naturze w naszym krajobrazie, a przeniesione do ogrodu nie ustępują urodą miejsca gatunkom typowo ozdobnym, mam takich roślin wiele, a pokażę tu kilka;

jastrzębiec pomarańczowy wygląda ku słońcu spomiędzy paproci



ukochana przeze mnie za swój słodki zapach mydlnica lekarska (pewnie wszystkie znacie ją "z widzenia")
smotrawa okazała i jej piękne wielkie jasnozielone liście, na tle miskanta olbrzymiego
podagrycznik (normalnie to potworny chwast, który jak dostanie się swoimi wszędobylskimi podziemnymi rozłogami pomiędzy inne rośliny jest nie do usunięcia - zostaje pędzelek i środek chemiczny, którym smarujemy listki podagrycznika i czekamy aż uschnie, jednak część pędów na pewno przetrwa, hihihi, i cała praca na marne więc jest to wersja dla wyjątkowo cierpliwych - przy okazji może jakieś ogrodniczki znają lepsze metody pozbywania się "gada"), ale tu wersja ozdobna, o białozielonych liściach, ujarzmiona i "bezpieczna dla otoczenia"
przytulia właściwa (ta żółta) - tu przytula się do gigantycznych liści tarczownicy tarczowatej
to tyle o florze, a teraz zwierzątka;

pisałam już, że mieszkają u mnie traszki, a tu dowód na to, że jest im u nas dobrze i się rozmnażają, a ponieważ są chronione cieszę się, że ich przybywa - potomek
jeszcze ważka
biedronka
i przyłapane na...

i na koniec fragmenty mojego ukochanego miejsca na ziemi
no to się rozpisałam, i dopuścić taką do komputera po prawie dziesięciodniowej przerwie... ;)))

piątek, 17 lipca 2009

wyzwanie z cytatem

Na blogu moligami konkurs- "wyzwanie z cytatem". Celem jest wykonanie pracy, dla której inspiracją będzie haiku Basho:

Krople rosy-
Czym lepiej obmyć
Pył świata...

Zainteresował mnie bardzo ten cytat i chciałam zrobić scrapa, ale jestem w domu tylko chwilę i nie mam wystarczająco dużo czasu, znalazłam jednak wolny moment aby pobawić się graficznie zdjęciem kropli rosy zrobionym przez syneczka mego i oto moja interpretacja (użyłam pędzli Urban Scrawl by Invisiblesnow)
zaraz znikam z domu na kilka dni, jak mój iplus nie będzie szwankował to będę mogła zaglądać na Wasze blogi żeby nie tracić kontaktu ze scrapową rzeczywistością, pozdrawiam cieplutko :)

czwartek, 16 lipca 2009

kształt...

...to temat nowej fotogry w Art-Piaskownicy, a ponieważ o tej porze roku duuużo czasu spędzam na działce to otaczają mnie tam między innymi takie kształty, stworzone przez matkę naturę, które zwłaszcza o zmroku nabierają zupełnie innego charakterua skoro mowa o ogrodzie, to przypomniało mi się moje niedawne miłe spotkanie z cudnym pożytecznym maleństwem ukrytym pod stertą drewna
a ponieważ dla mnie ogród nie może istnieć bez wody (w znaczeniu tafla wody, strumień, fontanna itp.) to pokażę wam mój mini-stawik, który mimo niewielkich rozmiarów tętni życiem i przyciąga np. piękne ważki (o płazach i gadach już tu kiedyś pisałam ), a ważki jak wiadomo są przez scraperki bardzo lubiane ;) - uganiałam się jeszcze z aparatem za zieloną, ale była szybsza bestia, więc proponuję taki zestaw kolorowych ważek: czerwona, brązowa i niebieska
no to pa!!!

poniedziałek, 13 lipca 2009

scrap z ważką (chwilą)

nie było mnie tu jakieś dwa tygodnie, bo "działka górą!!!", ale w międzyczasie powstał scrap (30x30), który miał być "grandżowy" - na konkurs na Craftowie - ale czy jest...? nieważne, mnie się podoba, bo sporo się przy nim napracowałam, a zrobiłam go wg mapki z bloga scrapmapki