...a dokładniej mini albumik, który zrobiłam, a te bajki się w nim znalazły...
powinnam zacząć od tego, że dziś jest "dzień środkowy" bo wczoraj miałam urodziny (jeszcze przez rok będę się cieszyć trójeczką z przodu) a jutro mam imieniny, i z tej podwójnej okazji zrobiłam sobie taki mały prezencik
ale ponieważ dużo większą przyjemność sprawia mi robienie takich drobiazgów niż ich posiadanie postanowiłam wytworek oddać w dobre ręce, których właścicielem jest osoba lubiąca stare dobre bajki Ignacego Krasickiego;
z Krasickim to w ogóle ciekawa sprawa, bo pierwszą książeczką jaką kupiłam mojemu synkowi po urodzeniu (13 lat temu) było wydanie właśnie utworu Krasickiego, a tak owa książeczka wygląda dziś (wiadomo SentyMentalna jestem więc nie mogłam jej wyrzucić;), rogi książeczki zostały zjedzone przez małego "czytelnika"
i robiąc teraz to albumiątko dowiedziałam się, że Krasicki urodził się 3 lutego tak jak mój syn tyle, że 261 lat wcześniej, więc nie przypadkiem, chociaż właśnie przypadkiem, mój misiek zaczynał poznawać literaturę w wieku kilku miesięcy;))) właśnie od utworu tego poety; ot, takie czary-mary :) aha, a moi rodzice mieszkają przy ulicy Krasickiego;
ale wracając do prezentu... albumik ma średnicę prawie 8cm, wybrałam do niego kilka ulubionych bajek
albumik wyposażony jest w haczyk więc można zawiesić go sobie w dowolnym miejscu i zerkać do niego od czasu do czasu ;)))
i teraz jeszcze ważna informacja, jak widzicie w albumiku są zdjęcia mojej skromnej osoby, ale... do czasu, bo jak okaże się, że ktoś przygarnie "malucha" to podkradnę zdjęcia z bloga tej osoby, a może sama mi coś prześle ;) i te trzy stronki zrobię od nowa już ze zdjęciami nowej właścicielki (nie wiem dlaczego z góry zakładam, że to będzie kobita;)
więc reasumując (bo się rozpisałam) jeśli ktoś ma ochotę przypomnieć sobie klasyka w takim scrapbookingowym wydaniu to proszę o zgłoszenie się w komentarzach, ja dziś znikam na działkę na parę dni, a 1 września w dniu rozpoczęcia roku szkolnego wylosuję opiekuna zastępczego dla mojego wytworka (oczywiście przy założeniu, że chętne będą co najmniej dwie osoby, inaczej nie będę musiała losować :)
1 IX to chyba właściwy termin, bo bajki Krasickiego to lektura obowiązkowa, nieprawdaż???
a przy okazji, bardzo przydały mi się czarne kropki akrylowe i stempelki z
I Love Scrap oraz śliczna tasiemka-falbanka w biało-czarną krateczkę i crackle accents ze
Scrap.com.pl