niedziela, 27 grudnia 2009

Święta minęły...

...na spotkaniach z rodzinką :)
wszystko się udało :)
potomek pomagał robić ciasteczka
ciasteczka się udały, znikały z talerza z prędkością światła :)
galareta się zsiadła (bez żelatyny ;)
pod choinkę jakiś Aniołek podrzucił prezenty :)
robiąc tym wielką radość małym dziewczynkom :)
matka się wystroiła i pozowała przy choince ;)
niektórzy mieli za dużo wolnego czasu
...a teraz czas szykować się do hucznego powitania Nowego Roku :)

wtorek, 22 grudnia 2009

świątecznie...

u nas w tym roku taka choinka, no może choinka to za dużo powiedziane, twór choinkopodobny raczej ;)
i jeszcze taki "łańcuch" wydziergałam
są też gwiazdeczki, które parę lat temu ulepiłam z synkiem z gliny i tak nam służą co roku :)


I ŻYCZĘ WAM SPEŁNIENIA WSZYSTKICH ŚWIĄTECZNYCH ŻYCZEŃ I NUCĘ DLA WAS KOLĘDĘ, SŁYSZYCIE? 

niedziela, 20 grudnia 2009

słodki album dla Martusi

...wcześniej powstał album dla braciszka Martusi - Kubusia, już go tu pokazywałam, ale zmienił sie od wtedy nieco: przybyło mu kart, doszły opisy i powstało pudełko do kompletu, oto ten album w ostatecznej wersji - jeszcze tylko rodzice wstawią zdjęcia Kubusia i już

a poniżej siostrzany album dla siostrzyczki Kubusia

ja wiem, że nie wszystkim podobają się takie albumy, w których karty mają różne kształty i ogólnie panuje niezły misz-masz, ale mnie takie właśnie najbardziej się podobają, a dla dzieci to już szczególnie :)))

w albumie dla Martusi użyłam kolorowych, pasujących tu jak ulał papierów kupionych w Scrap.com.pl, stamtąd są też akrylowe okrągłe okładki do obu albumów, a tytuły albumów zrobiłam przy pomocy stempli od Eight, o których od dawna marzyłam, i marzenie się spełniło, cudne są :))) znaczy się stemple, nie moje albumy ;)

poniedziałek, 14 grudnia 2009

album z okazji chrztu...

...małego Wiktorka, pogoda fatalna więc i zdjęcia nie lepsze :(
wymiary 20x15 cm - 5 kart i pudełko
edit: właśnie pojawiło się słoneczko więc podmieniam zdjęcia na lepsze :)



Jaszka organizuje u siebie małe "giveaway candy" :)))
oczami wyobraźni widzę tę matrioszkę u siebie :)

sobota, 12 grudnia 2009

żegnajcie zwierzaki ze ściany :(

parę lat temu ozdobiłam ścianę pokoju syna zwierzątkami z sawanny (słonie, żyrafy, nosorożce, zebry), robiłam je z gipsu szpachlowego, było to baaardzo pracochłonne ale zwierzaki były jedyne w swoim rodzaju bo "ulepione" własnymi rękami...
a dziś zwierzaczki zakończyły żywot :((( syn mi dorasta i kazał kategorycznie usunąć oznaki wczesnego dzieciństwa z jego ściany, więc na pożegnanie pstryknęłam im kilka fotek


na miejsce po zwierzątkach przymocowaliśmy białą płytę, na której syn może uprawiać własną twórczość czyli zrobić sobie graffiti, i pierwszy rysunek już powstał


...moje zwierzaczki się chowają przy tym!
jak powstanie całość to wam pokażę, na razie wiem tylko, że czas niemiłosiernie pędzi do przodu...