niedziela, 29 sierpnia 2010

po...

...wakacjach :)
wróciłam z działki i potrzebuję trochę czasu żeby się w normalnym świecie odnaleźć i nabrać rytmu :)

więc dziś króciutko:

na działce będąc świętowałam okrąglutkie urodziny :) i bardzo się z tych urodzin cieszyłam, o tak:
i na działkę dotarły do mnie prezenty, za które nie miałam możliwości jak dotąd podziękować więc robię to teraz :)
dziękuję Ani z fioletowego poddasza za cudny zapiśnik i mnóstwo przydasi
i dziękuję Asicy.p za pełną serdeczności kartkę i "niebiańską" broszkę, w której ostatnio wystąpiłam (co widać na zdjęciu), a w tle największa z moich traw - miskant olbrzymi;

to tyle na dziś, pozdrowionka dołączam :)

wtorek, 10 sierpnia 2010

album na "roczek" z witaminą C :)

czemu z witaminą C? bo tak mi się skojarzyła kolorystyka: żółto-zielony i soczysty jak cytryna i limonka i kiwi :)

album 20x20, 10 kart, pudełko;
większość żółtych papierów w groszki i plasterki kiwi pochodzą z ILS;
a wewnątrz 61 zdjęć (część ukryta w różnych zakamarkach), schowki, bileciki na życzenia z okazji pierwszych urodzin...

teraz już spokojnie mogę odpocząć bo zrobiłam wszystkie albumy, które miałam do zrobienia w wakacje, następne dopiero we wrześniu :)
............................................
pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję, że tu do mnie zaglądacie w wolnej chwili :)

środa, 4 sierpnia 2010

szalone dzieciaki :)

u mnie na blogu latem przeplata się scrapbooking z fotorelacjami z letnich przyjemności (bo ja jako osoba -zodiakalnie na to patrząc- pozostająca pod wpływem Słońca i chyba dlatego od Słońca uzależniona, nie mogłabym odmówić sobie przyjemności przebywania latem na świeżym powietrzu możliwie jak najdłużej i w związku z tym z działki trzeba mnie wołami wyciągać ;)
ostatnio pokazywałam albumik więc dziś czas na parę letnich fotek (ale następny album się już robi)...

wczoraj u nas trochę popadało, ale ponieważ lubimy letnie ciepłe deszcze to nasze kałuże mają kształt serc :)


a poza tym dzieciaki lubią deszcz :)


moja bratanica skacze w sercowej kałuży zdziwiona, że może biegać boso  :)


chcesz być bujany?

- najpierw ty pobujaj :)

szaleństwa Majki (nie Skowron ;)

do szaleństw Majki (nie Skowron) dołączył Emil, który powinien raczej siedzieć w drewutni ;)

chyba nawet mamo-babcię korciło żeby troszkę poszaleć ;)

i tak właśnie szalone dzieciaki szalały, a szalona matko-ciotka pstrykała :)))
.....................................................
koniec gadania, album trzeba robić, a jutro mam nadzieję, znowu na działeczkę, huraaaaa!

niedziela, 1 sierpnia 2010

wpis z wiatrem we włosach...

mój wpis do albumu Aliny-Anny, album to wspomnienia z dzieciństwa jej synów czyli mamy do dyspozycji zdjęcia Alinki :)
.........................................
i skoro dziś klimaty nadmorskie to zrobiłam sobie taką prostą dekorację (ptaszki, które wisiały w ramie wiosną zastąpiłam muszlami :)