...którego bazą są torebki po herbatkach ekspresowych (jak ja to lubię:))) i nawiązuje do pierwszego wyzwania na
craftimaginarium;
śmieciuszek, bo użyłam do niego leżących na biurku odpadków i nieprzydatnych drobiazgów, których nie miałam śmiałości wyrzucić bo czułam, że one mają ogromną potrzebę zaistnienia ;)
dałam im tę możliwość;
przydały się, prócz herbacianych opakowań:
kapsel
stary kluczyk od kłódki, którą ukradli na działce, metki i wszywki z ubrań
wykonany kiedyś na próbę obrazeczek decoupage z zeskanowanej ilustracji z książki o kocie w butach, którą czytałam jako dziecko
obrazeczek zrobiony stemplem w masie ceramicznej, który zrobiłam bo chciałam sprawdzić czy stemple się w takiej masie odbijają (okazało się, że się odbijają, a obrazeczek sobie leżał)
wycięte z jakiegoś wizytownika foliowe koszulki na wizytówki oraz różne wydrukowane obrazki, które zostały z innych prac...
w związku z użyciem przypadkowych materiałów nie należy doszukiwać się w tym albumiku ładu i składu, przypadek rulez!
a oto rzeczona komódka, oj pomyłeczka, rzeczony śmieciuszek
zdjęcie użyte bez zgody właściciela, :)
Tomek, jeśli tu zajrzysz to pozdrawiam, mogłam pokazać, prawda?
synowi najbardziej spodobało się oko, nieźle wypukła soczewka wyszła :)))
w albumie jest pełno sznureczków, do których na pewno coś dowiążę bo aż się prosi, i pewnie coś podokładam i podoklejam, jeszcze sporo odpadków się w nim zmieści ;)
a na koniec ociupinka wiosny z mojego ogródka :)