Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyte. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 marca 2017

o mały włos i nie byłoby o Josefie Franku (...na blogu, a może w ogóle...)

Nie odkładaj na później tego co masz zrobić dzisiaj, zapomnisz, minie rok albo dwa i pewnego dnia przez jakiś przypadek okaże się, że tego nie zrobiłaś a przecież bardzo chciałaś. Ja dwa lata temu albo i więcej zapomniałam napisać, że podczas moich poszukiwań ciekawych tkanin trafiłam na kawałek materiału projektu Josefa Franka, a bardzo o tym marzyłam. Więc dziś ekstremalnie spóźniony post na ten temat.
Josef Frank to zasłużony austriacki architekt pochodzenia żydowskiego (1885-1967), który w 1934 uciekając przed antysemityzmem i nazizmem wraz z Anną, swoją żoną Szwedką wyemigrował do Szwecji i tam rozwinął twórczość również w dziedzinie projektowania elementów wyposażenia wnętrz: mebli, tapet, dywanów i tkanin. Podjął współpracę z Estrid Ericson właścicielką Svenskt Tenn (o Estrid pisałam np. tu "Elefant"), a współpraca ta rozwijała się bardzo szybko i owocnie. W 1940 wyjechał z żoną do mieszkającego w USA brata i dopiero po wojnie wrócił do Sztokholmu i do współpracy ze Svenskt Tenn. Połączenie artystycznego spojrzenia i przedsiębiorczości Estrid z modernistyczną (acz bardziej ludzką i sentymentalną) wizją Josefa było strzałem w dziesiątkę, to był duet doskonały i doskonałe projekty tworzył. Dlatego do dziś mają wielu zwolenników na całym świecie, wśród nich mnie :)

svenskttenn

W listopadzie 2014 zastanawiałam się tu na blogu czy kiedyś wpadnie mi w ręce kawałek jakiejś tkaniny Franka, a potem stał się cud i znalazłam na allegro skrawek materiału o nazwie "Mirakel" czyli cud :)


U mnie.


Josef Frank zaprojektował dla Svenskt Tenn ponad 160 wzorów, "Mirakel" jest jednym z wczesnych projektów dizajnera, powstał jeszcze w Austrii w latach 20., potem produkowany był w Szwecji.
Poniżej "Mirakel" w innych wnętrzach.

pianetadonna timesunion

designattractor

designattractor
skonahem apartmenttherapy

sweger

keltainentalorannalla

Inne tkaniny Josefa Franka.


I we wnętrzach.

dwell

socialsalutations lascositasdebeacheau

elledecor

keltainentalorannalla

savvyhomeblog

1stdibs cupofjo

lovelylife

houseandhome skonahem

decoratorsbest

1stdibs designlinesmagazine

Josef Frank projektował również dywany, oto one.


I meble.


A na emeryturze w wolnym czasie malował :)

rowleygallery

Wspomnę jeszcze raz pewne słowa mistrza:

“There’s nothing wrong with mixing old and new, with combining different furniture styles, colours and patterns. Anything that is in your taste will automatically fuse to form an entire relaxing environment. A home does not need to be planned down to the smallest detail or contrived; it should be an amalgamation of the things that the owner loves and feels at home with.”

Czyli co, nie ma nic złego w mieszaniu starego z nowym, łączeniu różnych stylów, kolorów i wzorów. To co jest w naszym guście scali się w relaksujące nas otoczenie. Nie ma potrzeby planowania i wymyślania domu w najdrobniejszych szczegółach, niech to co kochamy i wśród czego dobrze się czujemy samo się połączy. :)
Więcej Josefa Franka na moim pintereście.

***
To post 666 :)





W związku z tym w prezencie dla kobiet (bo dziś 8 III) moja ulubiona ostatnio muza i dwóch przystojniaków (w tym naczelny satanista RP jak słyszałam ;)))





Więcej tu: ME AND THAT MAN

Ja już czekam na płytę :)


***

A w poprzednim poście było zmianach w naszej kuchni, zapraszam :)


wtorek, 22 listopada 2016

siała baba mak

Kwiatów nigdy dość, dziś mak :)
Trafiłam na kawałek materiału z nadrukiem malarskiego maku. Ponieważ ten nadrukowany obraz był podpisany to poczytałam o autorce i chętnie ją przedstawię :)

Charlotte Nicolin. Szwedzka artystka (ur. w 1958r.). Mieszkała i tworzyła w USA, Niemczech, Francji i w Kanadzie gdzie założyła galerię Nicolin&Gublin oraz sieć sklepów z wyrobami powstałymi na bazie jej obrazów.

To wspomniany mak na przedmiotach użytkowych.
źródło
Tu poduszka w sklepie autorki:

a ta u mnie z upolowanego kawałka materiału :)

Ponieważ moja Mama ma kwiatowe imię Macieja, a zdrobniale Maciejka i uwielbia kwiaty to makowa poducha trafiła właśnie do saloniku rodziców :) 

Twórczość Charlotte Nicolin zdominowana jest przez naturę: kwiaty, zwierzęta i świat podwodny. Wychowywała się w rodzinie namiętnie wędkującej, żeglującej i fascynowała się wodnym życiem od najmłodszych lat. Stworzyła kiedyś serię mebli inspirowanych morskim światem.
bukowskis instagram bukowskis yelp
yinhua decoratorondemand gafunkyfarmhouse
tradera auktionsverket

Artystka wykorzystywała swoje prace współpracując z organizacjami ekologicznymi promującymi dbałość o zdrowie naszej planety :) Jednym z jej projektów była seria obrazów, grafik i ilustracji przedstawiających życie w Bałtyku. Celem przedsięwzięcia było informowanie o zagrożeniach dla istnienia życia w naszym morzu.
livinginthebalticsea.com

Dwa lata temu po trzydziestu dwóch latach mieszkania zagranicą Charlotte wróciła do Szwecji, ma galerię-butik na starym mieście w Sztokholmie oraz sklep internetowy :)
http://www.charlottenicolin.com

Boutique Charlotte Nicolin 
Köpmangatan 3
111 31 Stockholm
Sweden







Zaczęłam dzisiejszy wpis od maku i na koniec do maków wrócę. Moją, a teraz już mojej Mamy makową poduszkę widzieliście, a ja znalazłam jeszcze inne poduszki i wnętrza z makami :)
moja tablica poppies
anthropologie notonthehighstreet littleunicorn findinghomefarms
bethcolletti etsy next dellandmoxie
acresandrichmond fieldstonehilldesign mydomaine

Na ostatnim zdjęciu co prawda nie ma maków ale jego kolorystyka przypomniała mi o pewnej tkaninie, która leży u mnie już dość długo a jeszcze z niej nie szyłam. Zrobiłam więc fotki i dołączam do posta bo maki tam w łanach :)
tkanina tu tkaniny-sentimenti

U mnie w wazonie dziś nie maki ale kolor się zgadza, a w moim telefonie też podobnie :)
A w poprzednim poście było o retro lnach, zapraszam :)


czwartek, 27 października 2016

retro len przytulny

Na stare lniane skrawki trafiłam kilkakrotnie. Są moim zdaniem piękne i niedocenione. Po pierwsze faktura, wyraźnie widoczna osnowa i wątek, po drugie zgrzebność i nieidealność w naturalnym piaskowym kolorze ale z barwnymi nadrukami, zazwyczaj są to motywy roślinne - to po trzecie. Wiecie już co mam na myśli?
Podobnie wygląda grubo i dość luźno tkana bawełna, też miękko i naturalnie się układa. Te tkaniny zachęcają żeby je dotknąć, przyciągają oko (moje), kuszą swoim domowym, naturalnym, ciepłym, niezobowiązującym charakterem. Może wasze rodzinne szafy kryją np. zasłony sprzed lat, obrusy, poszewki od babci? Może gdzieś leżą zapomniane? Sprawdźcie bo szkoda potencjału, który w sobie kryją i klimatu, który mogą stworzyć.
sfgirlbybay   enclavedeco   dottieangel   etsy   plazainterior
speedchicblog   hgtv   domino   decor8blog
eltornilloquetefalta   iiiinspired   designsponge   kootutmurut   keltainentalorannalla   hgtv

Pierwszy raz mi się zdarzyło, że usunęłam niechcący tablicę na pintereście (a chciałam usunąć pina), no trudno, zbiory przepadły i tym razem nie zaproszę Was do obejrzenia innych fotek :(
Poduszki z moich lnów:

A w poprzednim poście było o ozdabianiu ścian tkaninami, zapraszam :)