Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeleń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeleń. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 czerwca 2012

jeleń we wzorki :)

pewni sympatyczni młodzi ludzie zamarzyli o jeleniu wzorzystym, nawet nie o całym, a tylko o głowie i to sztucznej oczywiście...
nie znaleźli jednak żadnego, który "gadałby" do nich wystarczająco przekonująco więc kupili białego, a moim zadaniem było "owzorkowanie" go :)
najlepszą metodą wg mnie było oklejenie jelenia papierem do decoupage i tak zrobiłam, rogi pomalowałam białą farbą akrylową, a papier zabezpieczyłam lakierem bezbarwnym do papieru właśnie;

tu w towarzystwie Św. Tereski

podczas przeobrażania

i koleś w pełnej krasie




miło mu było w towarzystwie Św. Tereski ale teraz zdobi już zupełnie inną ścianę, no i dobrze bo mój biały poczuł się zagrożony, a wiecie, jeleń pilnujący swojego terytorium przed innym samcem to niebezpieczna sprawa... mogłoby się skończyć jatką ;)
nawet tabliczkę z ostrzeżeniem dla nieupoważnionych jeleni powiesił...




dzięki za odwiedziny :)
SentiMenti

a w poprzednim poście był:

wtorek, 5 lipca 2011

mam rogacza czyli moje trofeum czyli biały jeleń :)

wyłonił się z piany jak Wenus...

a dokładniej z pianki montażowej (przykładowe zdjęcie pierwszej lepszej pianki z sieci), pianka to materiał popularny na budowach i podczas remontu, nieodzowny np. przy montażu okien lub drzwi, ma tę właściwość, że po wyciśnięciu z tuby rośnie, a potem staje się sztywna ale łatwa w obróbce, więc jest doskonałym materiałem do takich prac doświadczalnych jak moje :)
niestety mój rogacz nie jest jak wspomniana Wenus symbolem piękna i doskonałości...
pianka została wyciśnięta i przybrała taką oto postać, teraz jeszcze bardziej lubię mojego jelenia bo wiem, że jest istotą myślącą - powstał z mózgu :)

gdy pianka stwardniała, nie pamiętam ile to dokładnie trwało (pracę nad jeleniem zaczęłam 31 III więc daaawno) ale może z trzy dni -z wierzchu była twarda ale w środku nie, więc nakłuwaliśmy mózg (brrrr jak to zabrzmiało!) żeby pianka wewnątrz mogła wyschnąć- zaprosiłam do współpracy nastolatka mojego, trzy lata uczył się rzeźby więc miałam nadzieję, że wspomoże matką w tworzeniu zwierzaka;
wydrukowałam z sieci pomoce naukowe czyli zdjęcia jeleni en face i z profilu, dostarczyłam narzędzie pracy w postaci dużego noża kuchennego i ... czekałam

po godzinach mozolnej pracy (po tym doświadczeniu syn nie lubi rzeźbić jeszcze bardziej niż wcześniej - dobrze, że ten przedmiot w szkole już skończył) otrzymałam twór głowojeleniopodobny do dalszej już samodzielnej obróbki - dziecko się poddało (no, jeszcze tapetę do następnego etapu targał na kawałki, i najważniejsze, wyrzeźbił z pianki uszy!)

teraz poszły w ruch metalowe wieszaki (takie, na których wraca do nas odzież z pralni chemicznej), i od tego momentu rogacz stał się rogaczem co się zowie, bo rogi mu przyprawiłam ;)

co dalej zrobić? 
resztki tapety papierowej namoczone w kleju do tapet? tak, to nie jest zły pomysł...

oklejam...

no i jest!
oczywiście to jeszcze stadium pośrednie (stan na 12 IV)...
schnij Waść!

nadszedł deszczowy i zimny początek lipca, powinnam być na działce, ale nic to!
jeleń czeka!
przydałoby się nadać mu ostateczny kształt, mój wybór padł na masę papierową...
papier toaletowy, woda, mąka i mikser idą w ruch :)

schnij Waść ponownie - stan na 1 VII

i tak oto wczoraj nadszedł najprzyjemniejszy moment tego długiego procesu czyli końcowe ozdabianie - malowanie cudaka;
pomysłów miałam wiele, kwiatki, literki itp.
zaczęłam od białego gruntu akrylowego

i postanowiłam, że zostanie biały;
zawisł nad starymi drzwiami do szafki we wnęce ściennej;

rogi ma trochę niesymetryczne, może bardziej niż trochę, ale kto z nas jest symetryczny???
więc jeleń też nie musi :)

ważne, że w końcu jest...

dzięki za odwiedziny :)
SentiMenti


a w poprzednim poście było o:
literce "M"