wtorek, 26 lutego 2019

opowieść o pomarańczowym słońcu

     W poprzednim poście było pomarańczowe słońce bo nesso może i ma źródło w uwielbieniu projektanta do pępków pięknych Włoszek ale zachodzące słońce przypomina równie malowniczo. A propos 'malowniczo' - w mojej ściennej galerii pojawił się w zeszłym roku nowy obraz, olej na płótnie o tytule, uwaga uwaga, "Opowieść o pomarańczowy słońcu", no i mamy super motyw łączący :)))


Obraz namalował Grzegorz Skrzypek, już od dłuższego czasu chcieliśmy aby jakiś obraz z koniostworkami czy grawitostworkami, bo tak nazywa je autor, zagościł w naszym domu bo znamy się z Grzegorzem osobiście i jestem fanką jego obrazów i... to były wystarczające powody :)
Ponieważ mogłam kupić jeden z kilku obrazów, a wszystkie mi się podobały to proces wyboru był długi, a w skrócie wyglądał tak :)


Nie wieszałam tych obrazów na ścianie w realu, wystarczył photoshop ale pewnie i tak to małe pomarańczowe słońce na obrazie zadecydowało :)



Tak że nie tylko prace syna mam na ścianie. Choć tu też mam łącznik bo twórca koniostworków uczy malarstwa w szkole, którą Emil kończył :)

A tu oba pomarańczowe słońca w jednym kadrze.


No cóż, miałam kończyć ale postanowiłam jeszcze ukraść parę zdjęć ze strony Grześka i je tu pokazać, niech będzie kolorowo, najwyżej wywali mnie ze znajomych na fejsie ;)

zdjęcia obrazów pochodzą ze strony artysty Grzegorz Skrzypek


A w poprzednim poście było o tej pomarańczowej lampie, zapraszam :)


8 komentarzy :

  1. Ile tam szczegółów zawartych! Niesamowicie mi się podoba ten obraz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Intrygujący ale nie wiem czy chciałabym taki na ścianie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i tak ma być ze ze sztuką, do każdego przemawia coś innego :)

      Usuń
  3. Bardzo odważne te obrazy :-) Na pewno wniosą wiele kolorów w każde wnętrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nietypowe ale zarazem interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem dla każdego człowieka ten blog jest bardzo ciekawy.Takie jest moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesujący wpis. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo ciekawych inspiracji tutaj znalazłam.

    OdpowiedzUsuń