poniedziałek, 23 marca 2015

srebrne wesele wełniane

Dopiero parę dni temu pokazałam Wam zdjęcia sypialni, a już się zdezaktualizowały :) Zmieniła się zawartość galerii ściennej nad łóżkiem, przybył tam bardzo ważny i duży element - kilim.

Kilim – tkanina dekoracyjna, dwustronna, wykonywana wełnianym wątkiem na osnowie wełnianej lub lnianej. Wzór tkaniny tworzą gęsto zbijane i kryjące osnowę nitki wątku.

Technika kilimu jest jedną z najstarszych w tkactwie wzorzystym, znana w starożytnym Egipcie, Grecji oraz w Azji (zwłaszcza wśród plemion koczowniczych), używano jej do dekoracji ścian i podłóg oraz do przykrywania mebli. W Europie kilim został rozpowszechniony we wczesnym średniowieczu. Na terenach Azji Środkowej na Kaukazie, w Iranie i Anatolii kilimy były dziełami sztuki ludowej. W Europie są wyrabiane w krajach słowiańskich, Rumunii i krajach skandynawskich. Na wyróżnienie zasługują kilimy ukraińskie i polskie, wśród których wyróżnia się kilimy ludowe, kilimy wykonywane w manufakturach dworskich oraz kilimy artystyczne o geometrycznych wzorach często utrzymane w stylu Art Deco.


Skąd ten pomysł? Ano dzięki forum, które Wam tu kiedyś polecałam, zobaczyłam tam piękne kilimy w pięknych wnętrzach i zapragnęłam :)

Przejrzałam internet żeby sprawdzić czym dysponuje rynek wtórny i trafiłam na egzemplarz, który został dla nas stworzony :)

Autorką kilimu jest Maria Domańska. 
W opisie pewnej aukcji z jej kilimem znalazłam taką informację: "Maria Domańska 28 maja 1952 r. uzyskała dyplom na Wydziale Tkaniny Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie", nie znam źródła tych danych więc nie wiem czy są zgodne z prawdą.

Moje poszukiwania internetowe zaowocowały zdjęciami róznych kilimów projektu M. Domańskiej, wykonywane były dla Cepelii w Spółdzielni Pracy Rękodzieła Artystycznego "Wanda" w Krakowie (chyba od paru lat nie istnieje) oraz w Spółdzielni Pracy Rękodzieła Artystycznego i Ludowego im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Wiele z nich znalazłam za granicą, Cepelia dbała o eksport i popularyzację polskiego rękodzieła na świecie :)
Bardzo podobają mi się również kilimy powstające w innej cepeliowskiej spółdzielni: Spółdzielni Pracy Rękodzieła Ludowego i Artystycznego Koronka Bobowa.

 Znalezione przeze mnie kilimy Marii Domańskiej:

"Wianki"



"Krzewy"



znaki zodiaku



"The City"


"Bukiety"



"Kapela"



"Droga na targ"



"Wyprawa"


Edit" X 2016, oglądając serial "Dom" uchwyciłam na ścianie kilim "Wyprawa", poniżej kadry z filmu.


"Muzykant"



"Parka"



"Janosik"



i teraz bohater tytułowy: kilim "Wesele" (wymiary 200x80)



projekt podzielono na dwa mniejsze i występuje wersja bez krakowiaczka za parą młodą (160x80)...



...oraz sam krakowiaczek (70x80)


Edit 12 X 2016:
Załączam zdjęcie jeszcze jednej wersji tego kilimu, para młoda w bryczce czyli środek dużego wzoru. Dziękuję Weronice z grupy "perły z odzysku" na facebooku za udostępnienie zdjęcia :)



Teraz parę słów o tym czemu TEN kilim musiał się u nas znaleźć:
postanowiliśmy kupić go sobie jako prezent na 25. rocznicę ślubu, która przypada w tym roku czyli na srebrne wesele (kilim nazywa się "Wesele");
ma odpowiednie wymiary, mniejszy zginąłby między ramkami na ścianie nad łóżkiem;
kolory  - idealne do naszego mieszkania;
pochodzi z Krakowa - tak jak pan domu :)
para młoda na kilimie jedzie do ślubu bryczką - 25 lat temu to my jechaliśmy bryczką do ślubu :)


No i udaliśmy się do Krakowa po nasz rocznicowy prezent (była kawa na rynku i oczywiście dorożki :)



Trafiłam w sieci na zdjęcia z wystawy w sierpeckim Ratuszu „Kilimy, Gobeliny, Sumaki. Cepeliowska tkanina artystyczna” prezentującej najciekawsze tkaniny wykonane w warsztatach Fundacji „Cepelia” Polska Sztuka i Rękodzieło w Warszawie. Na jednym ze zdjęć dwa kilimy Marii Domańskiej: "Droga na targ" i "Kapela".




Po tym "krótkim" wstępie mogę pokazać nasz kilim nad łóżkiem :)



I tak oto kilim dołączył do kilku innych ludowych elementów w naszym mieszkaniu :)

Ktoś z Was wie coś więcej o twórczości i kilimach pani Marii Domańskiej? Chętnie posłucham :)


Więcej kilimów we wnętrzach na moim pintereście, zapraszam :)

I zajrzyjcie do pobliskich sklepów Cepelii po wiosenne dodatki do domu ponieważ:

"Celem Fundacji „Cepelia” Polska Sztuka i Rękodzieło jest ochrona, organizowanie, rozwijanie i propagowanie rękodzieła ludowego i artystycznego oraz sztuki i przemysłu artystycznego. Fundacja podejmuje działania na rzecz zapewnienia warunków dla tworzenia nowych i kultywowania tradycyjnych wartości kultury materialnej narodu polskiego, utrwalania tożsamości kulturalnej narodu oraz współuczestniczy w tworzeniu współczesnej kultury polskiej."

źródło: cepelia.pl

***

Grzebiąc w sieci podczas tworzenia tego wpisu trafiłam też na informacje o kilimach ze wspaniałej Spółdzielni "Ład", która po wojnie została wcielona w struktury Cepelii, a zlikwidowano ją w roku 1996 (w roku urodzenia mojego syna). "Ład" stworzył piękną kartę w historii polskiej sztuki użytkowej, a koniecznie muszę Wam przytoczyć tu kilka zdań:

"Styl „ładowski” to specyficzne połączenie nowoczesności i tradycjonalizmu, funkcjonalnej prostoty i dekoracyjności z akcentami ludowymi. Ważne miejsce we wnętrzu „ładowskim” zajmowała tkanina – "to ona tworzyła jego charakterystyczny klimat. Była wykorzystywana w obiciach mebli, makatach, narzutach, zasłonach. Często wykładano nią ściany lub wieszano zamiast obrazu."

No i już wiem co i dlaczego lubię we wnętrzach :) bingo!

Źródło:
Spółdzielnia Artystów Ład, Kierunki i trendy w sztuce, Kolekcja Sztuki Polskiej i Światowej, nr 81, Wyd. Polskie Media Amer. Com SA, Poznań 2003


***
I jeszcze jedno bo łączy się z Krakowem :)

Podziwiałam jakiś czas temu pewne pięknie zaprojektowane i wykonane mieszkanie w Krakowskiej kamienicy, otwierałam oczy ze zdziwienia i pokazywałam panu domu bo byłam zachwycona. Tu o tym projekcie na blogu projekt-i. Wszystko mi się tam podoba, a łazienka jest bardzo bliska tego co my robimy w naszej :) A teraz mam przyjemność współistnieć na blogu +Li+ z tym pięknym mieszkaniem, dumnam! Dziękuję za przemiłe słowa :) SentiMenti u +Li+


A w poprzednim poście była cała nasza sypialnia (jeszcze bez kilimu), zapraszam :)

31 komentarzy :

  1. Dla mnie bosko! Ale trafiłaś perełkę !!!! cudnie wygląda w Waszej sypialni. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jestem zadowolona i cały czas się z niego cieszę :)
      pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem! Przepiękny kilim i świetnie wygląda w tym wnętrzu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, fajnie, że tak dobrze się u nas odnalazł, dzięki za miłe słowa :)

      Usuń
  3. 25 lat? brawo! kiedyś, jak słuchałam koncertu życzeń w niedzielę to srebrne gody kojarzyły mi się z siwymi włosami, no starość nie radość... a tu proszę, para młoda wyglądem, a duchem to już całkiem jak nastolatki!
    a pomysł na prezent rocznicowy bardzo oryginalny, taki właśnie nastolatkowy, szalony! Pozdrowienia i następnych 25 lat razem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolik :) dzięki dzięki dzięki, może uda się następne ćwierć wieku, zobaczymy :)
      z tymi koncertami życzeń masz rację, pamiętam, że oglądałam w telewizji i wszystkie te rocznice takie poważne mi się wydawały :) a tu szast prast i zleciało nie wiadomo kiedy :)

      Usuń
  4. Gratuluję rocznicy!
    Lubię bardzo Twoje posty i nowości w domu:)
    Pozdrowienia!
    JJ

    OdpowiedzUsuń
  5. O! Można by pomyśleć, że kilim z Cepelii do nie będzie pasował kolorowych lat sześćdziesiątych, ale... a) u Ciebie, to wszystko do siebie pasuje, b) są kraje w których ichnia Cepelia jest bardzo moderna. Ostatnio pojawił się na ten temat ciekawy post tutaj: http://fashion-hi-story.blogspot.com/2015/03/modernistyczne-tapiserie-skandynawskie.html
    Lecę sprawdzić, czy mole nie zeżarły art decowskiego kilimu wyżebranego od teściowej. W sumie ściana w sypialni wolna... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poczytałam, dziękuję za linkę :)
      nasza Cepelia trochę zapomniana ale może wróci do łaski, byłoby fajnie;
      no co ty, mole nie odważyłyby się go ruszyć, czują respekt przed takimi kilimami :)

      Usuń
    2. Moje mole niczego się nie boją ;)

      Usuń
  6. Asiu, jak Ty to robisz, że u Ciebie wszystko do siebie pasuję? :-) Kilim przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, dzięki, u Ciebie też wszystko pasuje więc może tajemnica tkwi w naszym imieniu i cechach osób je noszących :)?

      Usuń
    2. Ha! Tak o tym nie pomyślałam :-)))))

      Usuń
  7. Panie, to się nadaje do prasy!

    Ach, i te "Krzewy" jakie piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani kochana, dziękuję :)
      a "Krzewy" wykonują w spółdzielni na zamówienie jakby co :)
      http://www.rekodzielo.krakow.pl/pol/galeria_new-kilimy/index.html

      Usuń
    2. Serdecznie Ci dziękuję za tę informację. Zbieram się, żeby zadzwonić i zapytać o cenę. Strach jest. :)

      Usuń
    3. jeśli to nie kłopot to daj znać ile kosztuje, zupełnie nie mam orientacji nawet w przybliżeniu jaka to może być cena... ciekawa jestem czy jest duża różnica między cenami nowych kilimów, a używanych;
      no i życzę żeby w słuchawce padła cena jak najbardziej przystępna :)

      Usuń
  8. Fajna lampa :)
    Zapraszam na moją stronę internetową, na której dostępna jest duża oferta mebli na zamówienie

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomysł z kilimem na 25 rocznicę - super!
    Świetnie się komponuje na ścianie w Waszej sypialni.
    Przypomniałaś mi o Cepelii :)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, dzięki śliczne, ja też się cieszę, że cepeliowski klasyk do nas trafił, bardzo mi się podoba :)

      Usuń
  10. Ale wyraźne kolory na tych szyciach

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę z całego serca zdolności w doborze koloru, faktury, kształtu. Trafiłam tu tydzień temu. Przejrzałam już cały blog i oczy cały czas otwieram ze zdumienia. Masz niebanalny talent, chętnie porwałabym Cię na Mazury i posadziła w swej głuszy, być mogła tworzyć te cuda u mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło gościć Cię na blogu :)
      dziękuję za miłe słowa :)
      Mazurska głusza mówisz... brzmi zachęcająco :)

      Usuń
  12. Brawo, kolejny strzał w 10. ! Gratuluję pomysłu, gustu i konsekwencji :-) Pozdrawiam serdecznie:-)
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie to wygląda:) pasuje do sypialni

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały kilim! Gratuluję rocznicy <3.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteś wspaniała,bo nie poddajesz się trendom.W całym zalewie szwedczyzny,szabicziku itd które i mnie urzekły(ha,ha)...jesteś sobą.Strasznie się wzruszyłam oglądając poczciwe kilimy,mimo propagowania w ostatnim czasie folkloru przez projektantów,ciagle pozostajemy nieco oporni w tym temacie.P.S.Ja mam w czerwcu tego roku 30lecie ślubu:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 30-lecie, piękna rocznica, a jaka wspaniała okazja do kupienia czegoś wyjątkowego :)
      Powiem Ci, że ja miałam również różne etapy wnętrzarskich miłości, było trochę szabi, trochę Prowansji, scandi oczywiście :) teraz jest fajnie bo teraz oglądam w sieci piękne chaty z całego świata, a co se będę żałować ;) po co się ograniczać i być bardzo konsekwentnym;
      i kasa duża nie jest potrzebna, fajne wnętrze można zorganizować bez dużych nakładów finansowych, a nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę...
      ważne żeby nie powiesić sobie milionowej odbitki dobrze wypromowanej prostej grafiki, ręcznie tkanym polskim kilimom taka popularność nie grozi... i dobrze :) chociaż jedna taka grafika wśród innych fajnych niepowtarzalnych ozdób jest ok ale pięć dobrze znanych i popularnych grafik na jednej ścianie jest trudne do zniesienia;
      bardzo Ci dziękuję za tak miłe słowa i pozdrówka wiosenne załączam :)

      Usuń