Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reusing upcykling repurposing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reusing upcykling repurposing. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 lutego 2019

nasz "midcentury modern daybed" jak to mawiają na świecie

W 2011 kupiliśmy starą szwedzką leżankę, pamiętacie ją pewnie z różnych zdjęć na blogu:


Ale bardziej podobają mi się takie leżanko-sofy:



Przyjrzałam się więc w internetach ich konstrukcjom:


I stwierdziłam, że możemy z naszej leżanki zrobić taką sofkę :)

Po pierwsze musieliśmy skrócić nóżki żeby wygodnie się siedziało.
Potem dorobiliśmy drugi bok ze sklejki.


Teraz czas na oparcie. Kiedyś, zanim zrobiliśmy sobie szafę mieliśmy garderobę za zasłoną, a półki nad wieszakami przymocowane były do mocnych stalowych wsporników w kształcie litery 'c'. Teraz jeden taki wspornik przecięliśmy na pół i powstały dwa elementy do stworzenia oparcia:

tu widać wsporniki parę lat temu

tu przecięty

a tu już pomalowane i przykręcone do sofy z dodaną deską na oparcie

Konstrukcja gotowa, teraz tapicerka i udana próba wykorzystania czegoś co mamy od lat. A są to poduchy z jakiejś kanapy w czarnej skórzanej tapicerce. Miały już swoje pierwsze życie w nie znanym nam oryginalnym meblu, drugie - wtedy je kupiliśmy (w pierwszej połowie lat 90 tych) - wykorzystane do wykonanych przez jakąś złotą rączkę sofy i foteli, zestaw został wtedy przywieziony z Niemiec i nie znalazł nabywcy w sklepie, który prowadziliśmy więc przygarnęliśmy go do domu.

owe siedziska w 1997 - tak, to ja :)

Potem miały trzecie życie jako bardzo praktyczne siedziska na działce, a teraz mają życie numer cztery i wróciły na sofę choć po wielu latach na działce ich stan nie wskazywałby na to, że jest to możliwe :) A jednak się udało.

tu przyszła ekskluzywna tapicerka z hortensją bukietową w tle :)))

Trzy poduchy to siedziska, po uzupełnieniu guzików i odnowieniu skóry farbą do skór nie wyglądają jak zajechane na śmierć tylko jak wyrafinowany vintage. Tkaniny z tyłu poduch pomalowałam czarną farbą akrylową.


jakie gąbki tapicerskie muszę zamówić?

po jakimś czasie są już na miejscu, jak widać po kwiatkach było to zeszłej wiosny :)))

i przydały się wałki ze starego Beddinge

Na oparcie też miałam trzy poduchy, a pozostałe skórzane obicia wykorzystałam do obszycia tych małych wstawek z gąbki na bokach i wałków. Oparcie, które będzie schowane za poduchami obszyłam czarną skórą eko.


I gotowe, można się wylegiwać :)


I powiem Wam, że jestem bardzo zadowolona :)


Tak to wyglądało jakiś czas temu, meble już trochę poprzestawiałam od tego czasu i przearanżowałam galerię ale o tem potem ;)


P.s. Jak widzicie przybył dywan i dwa mega wygodne fotele z poprzedniej epoki, po które jechaliśmy rok temu specjalnie do Lublina żeby sprawdzić czy są tak wygodne na jakie wyglądają na zdjęciach i dzięki temu pierwszy raz w życiu odwiedziłam Lublin, i w ogóle chyba wcześniej nie wspomniałam, że wielki biały narożnik jest teraz na tarasie bo był za wielki dla dwóch osób i nie mogłam wstawić przez niego biblioteczki :)))

A tu na moim pintereście więcej leżanek.


A w poprzednim poście było o tym skąd wziął się Leszy w moim lesie, zapraszam :)

środa, 19 października 2016

W ramach tkanin...

...wiele znalazłam. Nie tylko w ramach, również inaczej wyeksponowanych na ścianach.

W ostatnich dniach kilkakrotnie byłam pytana o oprawioną chustę, która wisi w naszym pokoju i to mi przypomniało, że planowałam kiedyś pokazać Wam więcej wnętrz, których ściany ozdobione są tkaninami. Może spodoba się Wam ten prosty i tani sposób na dodanie wnętrzu koloru :)

Chusty, chustki, apaszki często mają tak ciekawe wzory, że warto je wyeksponować, a nawet stworzyć kolekcję.


Po lewej pasujące do siebie kolorystycznie bandanki.



Poniżej moja chusta. Ramę robiliśmy na zamówienie w firmie, która zajmuje się produkcją aluminiowych systemów wystawienniczych, dostaliśmy docięte profile aluminiowe do skręcenia, zamówiliśmy w markecie budowlanym płytę pilśniową i szybę u szklarza. Chusta jest trochę większa od płyty, jest zawinięta na tył i przyklejona taśmą. Czyli nie uszkodziłam jej przy mocowaniu :)


Poniżej po lewej to też chusta, świetna japońska chusta "folded paper furoshiki". A po prawej nie wiem, może to tkanina, może nie, nie ważne, można trafić na ciekawe grafiki nadrukowane na tkaniny, mnie udało się dwukrotnie.


Poniżej upolowana przeze mnie grafika (TU post na jej temat), której autorem jest Azaria Mbatha, nadrukowana na tkaninie.


A tu inna moja zdobycz, tkanina na podstawie batiku Heidi Lange (TU mój wpis o jej batikach).


Po lewej tkanina Suzani, po prawej mid century fabric. Tkaninę można przymocować do ściany jak kilim, doszyć małe metalowe kółeczka do górnego brzegu i zawiesić na gwoździach/śrubach.


designsponge  designlinesmagazine

Można też uszyć tunel na górnym brzegu, wsunąć w niego listewkę i ją zawiesić. Tak zrobiłam na tarasie z tkaniną z nadrukiem świerka.


Poniżej moja tkanina w stylu lat 50-tych (o tego typu tkaninach pisałam TU). Jeśli leży u was rama bez zawartości to wypełnienie jej tkaniną do czasu aż wpadniecie na lepszy pomysł to świetne i tanie rozwiązanie.




houseandhome

Można wykorzystać niewielkie resztki tkanin, np. w podobnym stylu, kolorze albo, tak jak po prawej, ulubione wzory, tu kolekcja fana Marimekko :) (to akurat wydruki ale kawałki tkanin wyglądałyby świetnie :)


A może macie jakieś niepodobające się Wam nadruki na płótnie na drewnianej ramie, np. prezent, który nie trafił w Wasz gust, wystarczy naciągnąć na to ładną tkaninę i z tyłu przymocować pinezkami i już nie musi zalegać na dnie pudła z rupieciami, po lewej przykład takiego użycia tkanin.
A po prawej małe retro-ścinki w kolorowych ramkach dla miłośniczek takich tkanin :)


No to jeszcze jeden przykład, dla osób które odziedziczyły po babci tamborki.


Możliwości jest pewnie dużo więcej ale post nie może ciągnąć się w nieskończoność. Osobny temat to patchworki na ścianach, piękne, może kiedyś...

Jeśli któraś z moich tkanin wpadła Wam w oko i chcielibyście ją oprawić i zawiesić na ścianie to piszcie, chętnie odsprzedam :)

I jak zawsze zapraszam Was na moją tablicę na pintereście po więcej przykładów "framed fabric wall art".


A w poprzednim poście było o starych orientalnych dywanach, zapraszam :)


czwartek, 23 czerwca 2016

klasyk z lat 70-tych - inaczej :)

Pamiętacie fotel (model B-7727 z Radomska), który wystąpił z nami w spocie reklamowym (tu film)?


To on, dla przypomnienia, a poniżej drugi, który skończyłam niedawno.

Drugim zajęłam się poprzedniego lata na działce, tam można bezkarnie szlifować, a zależało mi żeby przywrócić mu naturalny kolor bo przeznaczyłam go na taras i chciałam żeby pasował do kanap, które tam stoją.

Z tym fotelem postąpiłam inaczej, nie oddałam mu tapicerki, zostawiłam na wierzchu stelaż i dorobiliśmy mu plecy ze sklejki. 

Pasy na siedzisku i na oparciu wymieniłam na nowe i przykryłam je białą tkaniną.

Docięłam siedzisko i oparcie z gąbki, uszyłam pokrowce (zdejmowane do prania).

I jak widać już służy zmęczonym nie wiadomo czym kotom :)

I jedna rada: miałam tu sporo miejsc do zaszpachlowania bo odkryłam stelaż, który był tylko wewnętrzną konstrukcją, a nie elementem ozdobnym. Szpachla po wyschnięciu miała kolor pasujący do koloru drewna i sklejki, przeszlifowana papierem ściernym była prawie niewidoczna. Niestety zmieniło się to po pomalowaniu lakierem bezbarwnym, zmieniła kolor na żółtawy. Trudno, fotel przeznaczony jest na taras i nie przeszkadza mi to ale warto sprawdzać jak szpachla zachowuje się w połączeniu z lakierem.



A w poprzednim poście było o poduszkach, zapraszam :)



środa, 15 czerwca 2016

dwie poszewki - inaczej

Dziś dwie kolorowe poduszki.

Ciekawa serwetka za symboliczny grosik z sekendhendu, motyw koła uzyskany pewnie starą dobrą metodą odbarwiania/farbowania. W sam raz na poszewkę, tzn. byłaby w sam raz gdyby była większa ale da się to obejść :)


Druga poduszka to przykład na wykorzystanie zwykłej bawełnianej poszewki, naszyłam na nią tkaninę ("Unikko" Marimekko) zostawiając margines poszewki-tła. Dzięki przeszyciu obu warstw poszewki wyjściowej powstała żółta lamówka. Szybka i prosta metoda, zachęcam :)





A w poprzednim poście pokazałam "origami bag" - torby bardzo łatwe do uszycia, zapraszam :)