Krzesła podobne do tych z
poprzedniego wpisu ale bardziej industrialne, bez miękkiej tapicerki, całe z metalu, w różnych kolorach, często zniszczone. Bardzo mi się :) I jedno takie też mam, a ponieważ uzbierałam na
pintereście sporo zdjęć fajnych wnętrz, w których takie krzesła występują i wcale nie jako zapasowe (z jednym wyjątkiem) tylko w roli głównej, to załączam.
po lewej: u projektanta wnętrz Luke'a Pedersena w Kapsztadzie
visi.co.za, foto: Micky Hoyle
u byłej projektantki wnętrz i kostiumów Miv Watts (matki aktorki Naomi Watts) na południu Francji
telegraph.co.uk. foto: Tim Beddow
tu eksponaty muzealne
na koniec moje, żółte :)