Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LO. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 czerwca 2011

LO 13 czyli maki rządzą :)

LO wychodzą mi tak sobie i niewiele ich robię, to mój trzynasty (30x30), ale jak zobaczyłam paletę kolorów w Grze w Kolory w ArtPiaskownicy to od razu pomyślałam o moich ostatnich zdjęciach, kierowałam się też mapką ILS :)



dzięki za odwiedziny :)
SentiMenti

a w poprzednim poście było o:
dziewczynkach na łące pełnej kwiatów

czwartek, 25 marca 2010

12.LO

tym razem wg mapki z ILS;
"na kawusi u mamusi", papiery idealnie dopasowały mi kolorystycznie do zdjęcia
papiery z ILS, stemple z Polpompu

a poza tym uwielbiam biel we wnętrzu, a biel w postaci "żywych" kwiatów to już szczególnie, i z tego właśnie powodu mój prywatny małżonek od czasu do czasu uzupełnia braki w wazonie :)
tym razem pojawił się z białymi frezjami, pozdrawiam wszystkie miłośniczki ich zapachu :)


buziaczki dla "dawcy" kwiatów 

czwartek, 4 marca 2010

LO numer 11 "szpagat"

bardzo podobają mi się zdjęcia moich bratanic kochanych, które im ostatnio zrobiłam więc postanowiłam je upamiętnić w postaci scrapa :)
30x30 jak zwykle;
papier ILS i trochę śmieci :))))))))
co robicie z malutkimi prostokątnymi odpadami po użyciu bindownicy podczas robienia albumów, bo ja, gdy pojemniczek na te odpadki się już zapełni przesypuję je do woreczka, bo przecież na pewno kiedyś się przydadzą (czy to czasem nie jest już obsesja , czy to już pora żeby umówić się na wizytę do specjalisty? ;)
w każdym razie odpadki były kolorowe i trafiły na LO  :)
są tu, owinięte w celofan i przyklejone w środek kwiatka :)
są też tu

piątek, 22 stycznia 2010

LO 10 -"smile"

moje chłopaki w zimowej scenerii, na papierze z ILS, który świetnie tu pasował
30x30
ten scrap zamyka moją pierwszą w życiu dziesiątkę LO-sów :)

użyłam duuużo przezroczystego pudru do embossingu z brokatem, dającego efekt szklącego się lodu (ze sklepu Endiego), troszkę srebrnej farbki, srebrne drewniane serduszko, spinacz, metka... 
album na scrapy przyjemnie mi się zapełnia 
ps. zrobiłam też albumik, ale o tym jutro :)

czwartek, 21 stycznia 2010

LO numer 8 - dla Grzesia :)

scrap dla Grzesia poleciał już do organizatorki wystawy - Malgwy
wymiary 30x30

do scrapa wybrałam z bloga Grzesia zdjęcia, na których Grześ maluje farbami, co na pewno sprawiało mu wielką radość :)
postanowiłam zrobić ten scrap przy użyciu tych samych materiałów jakimi bawił się wtedy Grześ, czyli papier i karton oraz farby; Malgwa jako temat scrapa podała "życie cudem jest", ja to zdanie umieściłam w tle, a scrap dostał tytuł "Grześ" bo on właśnie jest bohaterem tych zdjęć;
bazą jest gruuuuby karton (żeby nie ucierpiał w podróży) pomalowany białą akrylówką, papier z napisami wydrukowałam i pochlapałam farbami

kwiaty wycinane są z kolorowych kartonów (przy pomocy dziurkaczy), dwa największe zrobiłam z wytłoczek po jajkach (świetny materiał)

litery wycięłam z kartonu i pomalowałam białą farbą akrylową oraz czarną na brzegach, pojawiło się też troszkę brokatu i glossy accent :)

wykonanie tego LO sprawiło mi wielką radość, pewnie nie mniejszą od tej Grzesiowej w czasie malowania :)

ps. skorzystałam z tej mapki by Tanya Leigh

poniedziałek, 18 stycznia 2010

LO numer 9 - "ski lessons"

ćwiczę robienie scrapów 
dziś na zimowych papierach z ILS
30x30 (jak wszystkie moje LO)




wtorek, 12 stycznia 2010

czasem próbuję robić scrapy...

...ale nie jestem w tym dobra, jednak czasami mam chęć i podejmuję próby, oto te próby sprzed kilku miesięcy (wszystkie moje LO mają format 30 x 30 cm)

następny powstał stosunkowo niedawno - w listopadzie 2009 (papiery "Rivendell" z Ilowescrap)
a parę dni temu powstał mój ósmy w życiu scrap na wystawę dla Grzesia (info o akcji w prawym górnym rogu mojego bloga :) ale dziś go jeszcze nie pokażę 

niedziela, 26 lipca 2009

zaaaaaaaaaaległości nadrabiam...

...i znowu wpadłam do domu na trzy dni i muszę szybciutko zrobić zamówiony album dla dziewczynki...

ale przy okazji mogę chwilkę poświęcić na blogowanie i nadrobić zaległości;
zrobiłam niedawno scrap (30x30) na wyzwanie Mirabeel, temat: pocztówka z wakacji, forma - dowolna - więc powstał scrap;

chciałam oddać w kolorach zmurszałe drewno starego mola lub pali falochronów (tych, na których siedzę), morską wodę i słońce oraz kwiaty porastające wydmy, czy mi się udało? same oceńcie :) (aha! bursztynki są prawdziwe)





nie byłabym sobą gdybym nie napisała czegoś o moim ogrodzie ;)

uwielbiam rośliny, które występują w naturze w naszym krajobrazie, a przeniesione do ogrodu nie ustępują urodą miejsca gatunkom typowo ozdobnym, mam takich roślin wiele, a pokażę tu kilka;

jastrzębiec pomarańczowy wygląda ku słońcu spomiędzy paproci



ukochana przeze mnie za swój słodki zapach mydlnica lekarska (pewnie wszystkie znacie ją "z widzenia")
smotrawa okazała i jej piękne wielkie jasnozielone liście, na tle miskanta olbrzymiego
podagrycznik (normalnie to potworny chwast, który jak dostanie się swoimi wszędobylskimi podziemnymi rozłogami pomiędzy inne rośliny jest nie do usunięcia - zostaje pędzelek i środek chemiczny, którym smarujemy listki podagrycznika i czekamy aż uschnie, jednak część pędów na pewno przetrwa, hihihi, i cała praca na marne więc jest to wersja dla wyjątkowo cierpliwych - przy okazji może jakieś ogrodniczki znają lepsze metody pozbywania się "gada"), ale tu wersja ozdobna, o białozielonych liściach, ujarzmiona i "bezpieczna dla otoczenia"
przytulia właściwa (ta żółta) - tu przytula się do gigantycznych liści tarczownicy tarczowatej
to tyle o florze, a teraz zwierzątka;

pisałam już, że mieszkają u mnie traszki, a tu dowód na to, że jest im u nas dobrze i się rozmnażają, a ponieważ są chronione cieszę się, że ich przybywa - potomek
jeszcze ważka
biedronka
i przyłapane na...

i na koniec fragmenty mojego ukochanego miejsca na ziemi
no to się rozpisałam, i dopuścić taką do komputera po prawie dziesięciodniowej przerwie... ;)))