środa, 19 listopada 2014

ptasia kraina

Dziś o ptakach bo u mnie za oknem takie widoki:


Dzięcioł duży, samiec, jak miło oglądać takich mieszkańców w centrum miasta :)


Ptaki za oknem...
...i ptaki w mieszkaniu, na tkaninach.

Pierwsza to szwedzka tkanina o nazwie "Birdland", firmy Boras Cotton, zaprojektowana przez Ann-Cathrine Sigrid w 2002 roku.

niebieskie ptaki już odfrunęły, czerwone szukają miejsc do założenia gniazd ;)


tu "Birdland" w sieci



Skoro są ptaki to słychać ćwierkanie, ćwierkanie to po szwedzku kvitter i tak właśnie nazywa się następna tkanina :)
"Kvitter" to tkanina szwedzkiej firmy Kinnamark, zaprojektowana przez Hannę Werning.

dziś uszyta


po poduszki zapraszam tu:

*****

Na koniec zapraszam was na pewien blog: http://mamawcentrum.blogspot.com/, wspaniale się czyta i ogląda bo treści i zdjęcia warte są poświęcenia czasu, bardzo warte, jeśli nie znacie to szczerze zachęcam. A tu zadomowione w pięknym domu Mamy w Centrum dwie poduszki spod mojej igły czyli tak jak lubię - kolorowy listopad:




a w poprzednim poście był nasz zmieniony przedpokój :)


poniedziałek, 17 listopada 2014

przedpokoju przemiana

Przedpokój się zmienił, podoba mi się :)

Po pierwsze kupiłam dwa stare krzesła składane, kinowe. Od dawna takich poszukiwałam i wreszcie się udało, trafione zatopione!


Co musiałam przy nich zrobić: na bokach były szczeliny po połączeniach z następnymi krzesłami z szeregu, wypełniłam je klejem i listewkami, przeszlifowałam papierem ściernym całe krzesła, zabarwiłam brązowym tuszem uzupełnione elementy i całość pomalowałam lakierobejcą. Na oparciach są numerki, których nie widzimy, może namaluję takie z przodu :)


Po drugie: kupiłam chodnik, a właściwie stary irański kobierzec, polowałam od wakacji i wybrałam taki:


Jestem zadowolona :)

A tu porcja podobnych krzeseł we wnętrzach:






Więcej ciekawych fot z takimi krzesłami na mojej tablicy na pintereście KLIK.



a w poprzednim poście były słonie na tkaninach, widzieliście?


piątek, 14 listopada 2014

na sawannie


Stado słoni pojawiło się u mnie :)
W postaci deseni na poduszkach.

Przedstawiam:

1
Kultowy wzór, już kiedyś wspominałam o tej tkaninie.
Tego słonia zaprojektowała w 1969 roku fińska graficzka Laina Koskela, firma Finlayson (założona w roku 1820) produkowała w latach 70-tych pościel z tym motywem, a w roku 2012 po wielu latach przerwy słonie wróciły na produkty.

"Elefantti"/"Elephant"



via  via  via

Mój kawałek pochodzi jeszcze z poprzedniej epoki nie z tego wznowienia po latach i na pewno nie jest w idealnym stanie ale trochę podusię podrasowałam, dałam szary tył i kolorową lamówkę :)
(mam jeszcze jeden kawałek tej staruszki jakby co... :)

2
 Tkanina szwedzkiej firmy Svenefors, ta to nówka nieśmigana ;)

Ta poduszka świetnie pasuje do czarno-białego zestawu z kolorowymi wypustkami z poprzedniego posta.



3
Ostatni dziś gatunek słonia to słoń najstarszy, zaprojektowany pod koniec lat 30-tych poprzedniego stulecia, autorką tkaniny jest Estrid Ericson, wzorowała się na postaci słonia z kupionego na targu w Południowej Francji kawałka batiku pochodzącego z Konga Belgijskiego (choć czytałam też, że wzorowała się na figurce słonia, którą z Konga przywiozła, nie ważne:)
Tkanina pochodzi z Svenskt Tenn (firmy założonej właśnie przez Estrid Ericson w 1924 roku.

Jest to bardzo lubiany wzór, przekonałam się o tym odkąd wpadł mi w ręce kawałek "Elefant" i zaczęłam zwracać uwagę na ten motyw we wnętrzach, jest tyle pięknych zdjęć, na których ta tkanina się pojawia, że nie wiem które wybrać, zajrzyjcie na moją tablicę na pintereście z tymi fotami, a ja wstawiam kilka:






A to moja poduszka "Elefant":

Występuje jako len i bawełna, ja mam len, tło brązowe, niewielki kawałek niestety, na dwie poszewki, jedna oczywiście dla mnie, a druga szuka domu :)




Dla Svensk Tenn tworzył też Josef Frank, czy kiedyś uda mi się upolować kawałek tkaniny jego projektu? mam nadzieję, że tak :)

W 1958 Josef Frank napisał:

“There’s nothing wrong with mixing old and new, with combining different furniture styles, colours and patterns. Anything that is in your taste will automatically fuse to form an entire relaxing environment. A home does not need to be planned down to the smallest detail or contrived; it should be an amalgamation of the things that the owner loves and feels at home with.”

Miał świętą rację :)

a w poprzednim poście były poduszki czarno-białe