piątek, 27 marca 2015

nieszkodliwe napromieniowane owoce ;)

Ogarniamy taras po zimie, sporo pracy już za nami i mieliśmy nadzieję, że to będzie ciepły słoneczny weekend żeby móc się tym posprzątanym tarasem cieszyć i rozpocząć "sezon".
Pogoda nie chce zrobić nam tej przyjemności, jej prawo. Ale u nas na tarasie już przyjemnie, a nawet bardziej pełnia lata niż wiosna, pełnia lata bo kosz pełen jest zbiorów z sadu, jabłek i gruszek :)


Owoce świecą, nie jest to spowodowane uprawą w glebie pełnej promieniotwórczych pierwiastków ;)))


Kupiłam łańcuch świetlny z takimi nakładkami ale zamiast powiesić wrzuciłam światełka do kosza :)


I tak powstała kiczowata tarasowa lampa :)
I fajnie jest! :)


(Nie jest to post sponsorowany ale uprzedzając pytania informuję, że światełka kupiłam w Ikei.)

Molly i jej królik rehabilitant :)

I przy okazji przypominam o akcji dlaschroniska.pl jeśli macie chęć wspomóc zwierzęta w schroniskach, zachęcam wraz z moimi pupilami :) Kupcie drobiazg dla któregoś ze zwierzaków (w akcji biorą udział 22 schroniska), a Wasze zakupy trafią prosto w wybrane przez Was miejsce :)





a w poprzednim poście było o kilimie nad naszym łóżkiem :)

poniedziałek, 23 marca 2015

srebrne wesele wełniane

Dopiero parę dni temu pokazałam Wam zdjęcia sypialni, a już się zdezaktualizowały :) Zmieniła się zawartość galerii ściennej nad łóżkiem, przybył tam bardzo ważny i duży element - kilim.

Kilim – tkanina dekoracyjna, dwustronna, wykonywana wełnianym wątkiem na osnowie wełnianej lub lnianej. Wzór tkaniny tworzą gęsto zbijane i kryjące osnowę nitki wątku.

Technika kilimu jest jedną z najstarszych w tkactwie wzorzystym, znana w starożytnym Egipcie, Grecji oraz w Azji (zwłaszcza wśród plemion koczowniczych), używano jej do dekoracji ścian i podłóg oraz do przykrywania mebli. W Europie kilim został rozpowszechniony we wczesnym średniowieczu. Na terenach Azji Środkowej na Kaukazie, w Iranie i Anatolii kilimy były dziełami sztuki ludowej. W Europie są wyrabiane w krajach słowiańskich, Rumunii i krajach skandynawskich. Na wyróżnienie zasługują kilimy ukraińskie i polskie, wśród których wyróżnia się kilimy ludowe, kilimy wykonywane w manufakturach dworskich oraz kilimy artystyczne o geometrycznych wzorach często utrzymane w stylu Art Deco.


Skąd ten pomysł? Ano dzięki forum, które Wam tu kiedyś polecałam, zobaczyłam tam piękne kilimy w pięknych wnętrzach i zapragnęłam :)

Przejrzałam internet żeby sprawdzić czym dysponuje rynek wtórny i trafiłam na egzemplarz, który został dla nas stworzony :)

Autorką kilimu jest Maria Domańska. 
W opisie pewnej aukcji z jej kilimem znalazłam taką informację: "Maria Domańska 28 maja 1952 r. uzyskała dyplom na Wydziale Tkaniny Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie", nie znam źródła tych danych więc nie wiem czy są zgodne z prawdą.

Moje poszukiwania internetowe zaowocowały zdjęciami róznych kilimów projektu M. Domańskiej, wykonywane były dla Cepelii w Spółdzielni Pracy Rękodzieła Artystycznego "Wanda" w Krakowie (chyba od paru lat nie istnieje) oraz w Spółdzielni Pracy Rękodzieła Artystycznego i Ludowego im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Wiele z nich znalazłam za granicą, Cepelia dbała o eksport i popularyzację polskiego rękodzieła na świecie :)
Bardzo podobają mi się również kilimy powstające w innej cepeliowskiej spółdzielni: Spółdzielni Pracy Rękodzieła Ludowego i Artystycznego Koronka Bobowa.

 Znalezione przeze mnie kilimy Marii Domańskiej:

"Wianki"



"Krzewy"



znaki zodiaku



"The City"


"Bukiety"



"Kapela"



"Droga na targ"



huzar



"Muzykant"



"Parka"



"Janosik"



i teraz bohater tytułowy: kilim "Wesele" (wymiary 200x80)



projekt podzielono na dwa mniejsze i występuje wersja bez krakowiaczka za parą młodą (160x80)...



...oraz sam krakowiaczek (70x80)



Teraz parę słów o tym czemu TEN kilim musiał się u nas znaleźć:
postanowiliśmy kupić go sobie jako prezent na 25. rocznicę ślubu, która przypada w tym roku czyli na srebrne wesele (kilim nazywa się "Wesele");
ma odpowiednie wymiary, mniejszy zginąłby między ramkami na ścianie nad łóżkiem;
kolory  - idealne do naszego mieszkania;
pochodzi z Krakowa - tak jak pan domu :)
para młoda na kilimie jedzie do ślubu bryczką - 25 lat temu to my jechaliśmy bryczką do ślubu :)


No i udaliśmy się do Krakowa po nasz rocznicowy prezent (była kawa na rynku i oczywiście dorożki :)



Trafiłam w sieci na zdjęcia z wystawy w sierpeckim Ratuszu „Kilimy, Gobeliny, Sumaki. Cepeliowska tkanina artystyczna” prezentującej najciekawsze tkaniny wykonane w warsztatach Fundacji „Cepelia” Polska Sztuka i Rękodzieło w Warszawie. Na jednym ze zdjęć dwa kilimy Marii Domańskiej: "Droga na targ" i "Kapela".



Po tym "krótkim" wstępie mogę pokazać nasz kilim nad łóżkiem :)



I tak oto kilim dołączył do kilku innych ludowych elementów w naszym mieszkaniu :)

Ktoś z Was wie coś więcej o twórczości i kilimach pani Marii Domańskiej? Chętnie posłucham :)


Więcej kilimów we wnętrzach na moim pintereście, zapraszam :)

I zajrzyjcie do pobliskich sklepów Cepelii po wiosenne dodatki do domu ponieważ:

"Celem Fundacji „Cepelia” Polska Sztuka i Rękodzieło jest ochrona, organizowanie, rozwijanie i propagowanie rękodzieła ludowego i artystycznego oraz sztuki i przemysłu artystycznego. Fundacja podejmuje działania na rzecz zapewnienia warunków dla tworzenia nowych i kultywowania tradycyjnych wartości kultury materialnej narodu polskiego, utrwalania tożsamości kulturalnej narodu oraz współuczestniczy w tworzeniu współczesnej kultury polskiej."

źródło: cepelia.pl

***

Grzebiąc w sieci podczas tworzenia tego wpisu trafiłam też na informacje o kilimach ze wspaniałej Spółdzielni "Ład", która po wojnie została wcielona w struktury Cepelii, a zlikwidowano ją w roku 1996 (w roku urodzenia mojego syna). "Ład" stworzył piękną kartę w historii polskiej sztuki użytkowej, a koniecznie muszę Wam przytoczyć tu kilka zdań:

"Styl „ładowski” to specyficzne połączenie nowoczesności i tradycjonalizmu, funkcjonalnej prostoty i dekoracyjności z akcentami ludowymi. Ważne miejsce we wnętrzu „ładowskim” zajmowała tkanina – "to ona tworzyła jego charakterystyczny klimat. Była wykorzystywana w obiciach mebli, makatach, narzutach, zasłonach. Często wykładano nią ściany lub wieszano zamiast obrazu."

No i już wiem co i dlaczego lubię we wnętrzach :) bingo!

Źródło:
Spółdzielnia Artystów Ład, Kierunki i trendy w sztuce, Kolekcja Sztuki Polskiej i Światowej, nr 81, Wyd. Polskie Media Amer. Com SA, Poznań 2003


***
I jeszcze jedno bo łączy się z Krakowem :)

Podziwiałam jakiś czas temu pewne pięknie zaprojektowane i wykonane mieszkanie w Krakowskiej kamienicy, otwierałam oczy ze zdziwienia i pokazywałam panu domu bo byłam zachwycona. Tu o tym projekcie na blogu projekt-i. Wszystko mi się tam podoba, a łazienka jest bardzo bliska tego co my robimy w naszej :) A teraz mam przyjemność współistnieć na blogu +Li+ z tym pięknym mieszkaniem, dumnam! Dziękuję za przemiłe słowa :) SentiMenti u +Li+



a w poprzednim poście była cała nasza sypialnia (jeszcze bez kilimu)

czwartek, 19 marca 2015

sypialnia

Pokazywałam ją dotąd we fragmentach, a dziś całość :)
(a tu dla przypomnienia sypialnia przed przeniesieniem do tego pokoju KLIK)
z sufitu zwisają dwie lampy DIY
jak powstały? zapraszam: druciane klosze


po lewej stronie ciągnie się rząd zhakowanych szafek Billy z Ikei, zbieranina z kilku lat, ustawione na sobie trzy piętra wypełniły przestrzeń prawie pod sufit


łóżko własnej roboty, o tym nie pisałam i  nie mam zdjęć, i zagłówek tapicerowany (zapraszam do poczytania), który świetnie się sprawdza


w sypialni stoi stara szafka lekarska, w której przechowuję moje tkaniny


w sypialni są szmatki bo tu mieści się mój kącik do szycia


obok "szwalni" jest wyjście na taras, to była jedna z najlepszych rzeczy jakie zrobiliśmy w tym mieszkaniu, dla przypomnienia KLIK


powyżej widać kawałek lampy z malowanym kloszem :)

***

Przy okazji:

o wiszących w sypialni kloszach wspomniała ostatnio Maria na blogu "Mieszkać pięknie" pisząc o drucianych lampach, dziękuję, a Was zapraszam do poczytania :)

pokój mojego syna rozpoczął serię o pokojach nastolatków na blogu "Roomor", jest mi bardzo miło, jeśli macie dzieci to zaglądajcie do dziewczyn :)

a w ostatnim marcowym wydaniu internetowego magazynu o wnętrzach "Ilobahie Creative" jest całe nasze  mieszkanie wraz z moim komentarzem, tu link do prenumeraty www.ilobahiecreative.comzachęcam do zapisania się :)

***

a wczoraj zmieniła się galeria nad łóżkiem w sypialni ale o tem potem :)




a w poprzednim poście było o pięknej tkaninie "Melodi"