piątek, 12 września 2014

podesty tarasowe - wreszcie drewno na podłodze :)

Wkrótce minie nasz czwarty rok w tym mieszkaniu, dziwne jak szybko to zleciało...
Cały czas coś robimy, a przed nami remont łazienki ale dziś o tarasie bo zmienia się co sezon. W tym roku wiosną podłogę wyłożyliśmy drewnianymi podestami i jest ekstra i tak zostanie na długo. Odgruzowaliśmy też przestrzeń, zrobiło się przestronnie i jasno, i kolorowo dzięki krzesłom i poduszkom ze starych tkanin z dziecięcymi wzorami :)

My nie palimy ale jest miejsce dla palących gości.



Kąt wypoczynkowy opanowały koty, wsystkie tzy :)


Oby jesień rozpieszczała nas przyjemnymi temperaturami :)



a w poprzednim poście było o sójce :)

piątek, 29 sierpnia 2014

sójka skubana :)

"Wybiera się sójka za morze, 
Ale wybrać się nie może..."

...a może nie chce za morze, bo gdzie jej będzie lepiej niż u nas na działkach :)
Jedzenia pod dostatkiem, miłe towarzystwo, spokój (dopóki ona sama nie zacznie krzyczeć z byle powodu :)
A teraz pod koniec lata pojawiły się smakołyki - dojrzałe słoneczniki. Działkowcy chętnie się dzielą z ptakami (łatwo mi mówić bo to nie mój słonecznik tylko sąsiadów ;)


najpierw trzeba się rozejrzeć czy teren jest "czysty" (nie zostałam zauważona przyczajona za kępą miskanta olbrzymiego)

w prawo

w lewo

jeszcze raz w prawo

można skubać

ups :(
ziarenko uciekło

no to jeszcze raz

tym razem się udało

wyjmujemy z łupinki

i do dzióbka, mniam :)


"Kto chce zwiedzać obce kraje, 
Niechaj zwiedza. Ja - zostaję." 

my też :) nasz wakacyjny pobyt na działce dobiega końca ale już za dziesięć miesięcy...



a w poprzednim poście było o lampce z butelki po miodzie pitnym

czwartek, 14 sierpnia 2014

opróżniwszy miodu dzban...

...może to być na przykład Kasztelański trójniak w zgrabnej kamionkowej butelce, można się przez chwilę zastanowić czy aby to naczynie nie ma cech, które pozwoliłyby je ponownie wykorzystać. Ano zaiste ma takie cechy :)

Aby to wykorzystać należy:
1. wypełnić napis na butelce jakimś klejem, który po wyschnięciu jest twardy i da się szlifować
2. po całkowitym wyschnięciu i stwardnieniu przeszlifować
3. pomalować
4. przymocować oprawkę z kablem
5. dołożyć kolorowy abażur ze ścinków szmatek (tak powstał abażur KLIK)
6. cieszyć oko w letnim domku na działce
:)


I przy okazji skoro już widać kawałek naszej letniej siedziby to jeszcze fragmencik :)


Jak pewnie widzicie mieliśmy po olbrzymich ulewach przecieki dachu ale problem już jest zażegnany, a plamy się kiedyś zamaluje :)

ps. w związku z miodem pitnym pozdrawiam Monikę i Artura :)




a w poprzednim poście była "Kobra" z krzesłami