poniedziałek, 1 kwietnia 2019

oranżada lub mandarynka 2z3 - lodówa

     Drugi post o pomarańczowych nabytkach (poprzedni z serii, o lampie, był tu KLIK).

Nie bardzo jest co pisać ale w skrócie chodzi o to, że po 16 latach przyszedł czas na kupno nowej lodówki, wiedziałam, że ma być pomarańczowa i taką znalazłam, firmy Liebherr. Prosta forma i ten cudowny wymarzony kolor, identyczny jak lampy nesso :)


Lecą foty :)


A tu widać małe zmiany, ostatnio był jeden pushboy, a już jest miejsce na trzeci kosz, i już go kupiłam (fajny kolor) ale malowanie mnie w tym kąciku jeszcze czeka.


I trochę kolorowych lodówek w super wnętrzach:

pomarańczowe


i inne


planete-deco     decor8     dtudonet     moodyshome


Rośliny zimują w domu i na tle tej pomarańczowej lodówki wyglądają tak jakby "po meksykańsku", no i fotel z tamtych stron  :)





A w poprzednim poście było o malarstwie, zapraszam :)


6 komentarzy :

  1. Fantastyczna lodówka <3 też akurat jestem na etapie szukania:-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorowa lodówka to trochę odważny wybór ale za to jak efektownie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka lodówka z pewnością zachwyci niejedną osobę. Sama bardzo lubię takie rozwiązania w postaci jednego kontrastowego elementu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam taką pomarańczową lodówkę u znajomych i muszę przyznać, że efekt jest genialny.

    OdpowiedzUsuń