Nie chcę zanudzać ale jak wszystkie to wszystkie, nie ma to tamto.
4. Kobierzec kaukaski, wiek 60-70 lat, kolory bardzo przypominają te z obrazu z szybem górniczym, który wisi w przedpokoju więc do przedpokoju ten dywan trafił.
5. Kobierzec z Iranu. Dywan zdobiony w tzw. motywy azteckie. Ten był pierwszy więc to mój pupilek, ma wysoko strzyżone runo dzięki czemu jest wyjątkowo miękki, leży w korytarzyku koło łazienki, fajnie powtarza wzór ze starych cementowych płytek.
Te kosztowały 200zł i 200 z haczykiem o ile dobrze pamiętam :)
Moje zdjęcie pojawiło się na instagramie na tablicy @atmine, rozwalił mnie podpis :)))
A z hashtagów ewidentnie wynika, że skręcam w stronę boho, a może już dawno jadę tą drogą, ekstra! :)
A w poprzednim poście były trzy dywany z powyższej foty, zapraszam :





