wtorek, 22 marca 2011

lubię 'hepiendy' :)))

a właśnie szczęśliwie zakończyłam produkcję lampy do pokoju szumnie zwanego salonem;
o takiej lampie marzyłam od początku gdy nieśmiało tworzyłam w głowie wizje tego pokoju, pokażę Wam kilka inspirujących zdjęć z sieci, po wpisaniu w google string pendant lamp znajdziecie sporo materiałów;



a tu efekt mojej pracy

nie jest idealna, ale wcale idealna być nie musi :)

opowiem Wam jak powstawała, może ktoś się skusi i zrobi sobie podobną, wyzwanie dla cierpliwych, ja popełniłam pewien błąd, który kosztował mnie mnóstwo dodatkowej pracy... ale po kolei:

potrzebowałam: dmuchaną plażową piłkę, moja była duża - około 50 cm średnicy, klej wikol w wiaderku i sznurek, zużyłam cztery lub pięć widocznych na zdjęciu motków sznurka;
motki wrzucałam do wiaderka i tam sobie leżały, a ja owijałam nimi piłkę
efekt po zużyciu dwóch lub trzech motków był taki
wpadłam na "rewelacyjny" pomysł i na koniec posmarowałam całość klejem i to był straszny błąd bo klej stworzył twarde błonki między sznurkami i kilka dni zajęło mi wycinanie tych błonek, tragedia, myślałam, że się poddam :( i pewnie dlatego odłożyłam tę robotę na 80 dni;
w zasadzie można by było tak zostawić, zależy jaki efekt chcemy osiągnąć, wyglądałoby to mniej więcej tak

mnie jednak zależało na ażurowej lampie;


wczoraj postanowiłam dokończyć kulę - to moja śliczna biała podłoga tak mnie zmobilizowała - w ruch poszły jeszcze dwa motki sznurka;

i natknęłam się w sieci na pewne ułatwienie, które teraz zastosowałam, sznurek wyciągany z kleju powinien przechodzić pomiędzy włosiem pędzla, wówczas nadmiar kleju jest usuwany i dużo mniej błonek jest do wykruszenia

dzielnie uwijałam się i nawijałam i owijałam...

gdy cały sznurek nawinęłam półprodukt wyglądał tak

podsuszyłam klej trochę suszarką do włosów żeby nabrał sztywności i na noc kokon zawisł do wyschnięcia;
a dziś wycięłam otwór i wyjęłam piłkę ze środka;
do usztywnienia otworu wycięłam dwa tekturowe krążki

jeden nakleiłam wewnątrz kuli

a drugi na zewnątrz

dziurkaczem, którym robię otwory w albumach wycięłam dziurki i pomalowałam kulę białą farbą akrylową wewnątrz i na zewnątrz;
 

na koniec spryskałam delikatnie brokatem w sprayu, jest prawie niewidoczny, ale może czasem promyk słońca się na drobinkach brokatu załamie :)

zajrzyjcie jeszcze TU i zwróćcie uwagę na ceny.... rozumiem, że zaoszczędziłam parę złotych :)))


....................................

jak tylko w pokoju zrobiło się świeżo i biało to z pudeł powyłaziły różne stwory króliko- i zającopodobne, znaczy - Wielkanoc się zbliża...

...........................
a Mirabelka dzielnie zniosła sterylizację :)
kochana kicia



edit:

jak przymocowaliśmy lampę do kabelka? takie coś wymyśliliśmy:
nie pamiętam tylko co to za element, jedną część wkręca się w drugą, środkiem przechodzi kabelek, a gwint przytrzymuje sznurki, może to była część od jakiejś lampy, nie pamiętam ale spytam pana domu jak wróci :)


edit:
ok, już wiem to jest taki sam element jak przy podsufitce

68 komentarzy :

  1. Kochan ta lampa to istne cudo! w zyciu bym nie wpadla, ze można taka zrobić samemu. Świetnie Ci wyszła, zachwycona jestem:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Lampa cudna!! i fajnie, że odrobinkę niedoskonała:) Z tą białą podłogą robią wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  3. z zachwytu otrząsnąć się nie mogę :) cudnie u Ciebie!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ piękna lampa o_O Może i ja się skuszę na zrobienie takiego cuda?
    Masz teraz mocne kontrasty: biała podłoga - czarny kot ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. fantastyczna !!! podziwiam za cierpliwość mnie by się chyba nie chciało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie jestem zszokowana,że taką lampę zrobiłaś.Kto jak kto,ale my lwy :P
    efekt ekstra! podziwiam podłogę i okropnie zazdroszczę.Musi się uroczo wycierać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniała praca! I też uwielbiam Stasysa :-)
    pozdrowienia
    aga

    OdpowiedzUsuń
  8. normalnie, chyba sobie taką zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kawał dobrej roboty! Cena takiego sprzętu wręcz powalająca :/
    Kiedyś robiłam takie kule, ale w mniejszej wersji. Używając zwykłego balonika :)
    Gdy nadmuchałam większy, kształt był jajowaty, wówczas wycinałam większy owal z frontu, a w środku umieszczałam dekoracje, np. wielkanocne :)
    Polecam, w związku ze zbliżającymi się świętami.

    OdpowiedzUsuń
  10. fantastyczna ta lampa!!!
    ja tą metodą robiłam kiedyś bombki na choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rany Julek! Toż to jest niesamowite! Dziewczyno, ty to masz pomysły. I cierpliwość. I zapał. SZACUN

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna robota, cieszę się, że się nie poddałaś. Taka lekka (mimo rozmiaru) i stylowa ona jest :)

    OdpowiedzUsuń
  13. o mój boże! jesteś genialna!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Niesamowite! I Mirabelka tworzy taki piękny kontrast z bielą :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. czad!niesamowita jesteś:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana... Widziałam już takie cuda, ale wielkości bombki na choinkę - gabaryt Twojego przedsięwzięcia mnie po prostu znokautował :-D

    OdpowiedzUsuń
  17. podziwiam cię za wkład pracy, cierpliwość, ale przede wszystkim za wszystkie niesamowite pomysły, które uskuteczniasz w swoim M. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła podpatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. hahaha mam taką samą tzn no może nie identyko bo moja ma naturalny kolor ale tak samo ją robiłam bo jak zobaczyłam w sklepie ceny to mi szczena opadła:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dla mnie ... CUDO!!!
    Normalnie wiem czym zastąpię papier ryżowy ze swojego abażuru ;)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Żyrandol super! Od dawna kombinuję (głównie z okiełznaniem kleju, który tworzy błonki) jak zrobić taki dla siebie. Na piłkę wpadłam, ale klej mnie przerażał :-) Do tej pory udawało mi się z bombkami na choinkę! Przeplatałam je jeszcze srebrnym lub złotym sznurkiem, albo co kawałek koralikiem dla ozdoby.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  21. Szukałam jakiś sensownych lamp do powieszenia w nowej pracowni, wszędzie znajdowałam niefunkcjonalne okropieństwa w strasznie wysokich cenach. A tu proszę! To jest to, czego szukam. I co będę umiała zrobić :-)) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam pytanie techniczne: czy wikol wiąże sznurek z piłką? Jeśli tak, czy trudno jest pozbyć się resztek piłki? Jeśli tak, czy należy wcześniej przygotować piłkę aby się nie przykleiła (np. natłuścić)? Lampa jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu :)
      nie natłuszczałam piłki i nie miałam problemu z usunięciem jej, wyjęłam ją całą i zdrową i może być wykorzystana ponownie :)
      jedynie troszkę w kilku miejscach przekazała lampie kolor ale ja i tak malowałam całość na biało więc nie miało to znaczenia;
      największym błędem jaki popełniłam było smarowanie klejem owiniętej piłki co spowodowało powstanie błonek, a wycinanie ich zajęło mi więcej czasu niż zrobienie lampy;
      pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Wczoraj też wyprodukowałam taką lampkę.
      Mam teraz ochotę zrobić taką koronkową jak u ciebie, ale nie bardzo wiem jakiego kleju użyć żeby nie zniszczyć czarna koronka pozostała czarna. Vicol chyba się nie nadaje?
      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. moją czarną koronkową lampę kupiłam więc nie mam doświadczenia, wikol robi się przezroczysty po wyschnięciu ale na pewno będzie trochę widoczny, może gdy lampa będzie gotowa spryskać ją czarną matową farbą w spraju?

      Usuń
  23. dziś właśnie zakończyłam produkcję takiej lampy, i dla ewentualnych chętnych na taką robótkę mam kilka przydatnych uwag:
    1. nie da się uniknąć błonek z wikolu: super usuwa się je dość szorstkim pilniczkiem do paznokci, można "podpiłować" zacieki z kleju.
    2. wklejenie kółek na górze lampy: warto chwycic je klamerkami do bielizny aby ładnie się skleiły
    3. ja kordonek przeciągałam nie przez pędzel, a przez widelec ;), też jest ok
    4. malowanie farbą na koniec nie jest konieczne, bez farby ażur jest delikatniejszy i równie piękny.
    5. pomysł z pryśnięciem lampy brokatem jest super - nie przypuszczałam ile uroku lampie doda ten brokat :)

    dziękuję autorce lampy za cudną inspirację i instrukcjię :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, ekstra :)
      moja wisi już ponad rok i ma się świetnie więc tym bardziej warto było się pomęczyć :)
      pozdrawiam i dziękuję, że tu do mnie zaglądasz :)

      Usuń
  24. Piękna lampa:) Podpowiedz mi proszę - jak zamocowany jest kabelek i oprawka? Oprawka jest w środku lampy (wyglada super), a kabelek jest cienki i teoretycznie powinien wypaść razem z oprawką z lampy przez ten wycięty otwór:)
    Pozdrawiam i dzięki za wspaniały pomysł (zgapię jeszcze od Ciebie jelonka na ścianę, jeśli mogę?:))

    OdpowiedzUsuń
  25. dołożyłam zdjęcie do posta, my tak to rozwiązaliśmy;
    miłego nawijania życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzięki bardzo za zdjęcie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. W szoku jestem jak zobaczylam twoje mieszkanie. Ja zaczynam dopiero swoja droge w dekorowaniu skromnych katow. Zawsze myslalam,ze wystarczy miec posprzatane a dzis zyje przkonaniem,ze moze byc i posprzatane i przyjemnie dla oka. Trafilam przypadkiem na Deccorie i tam byl link do twojego blogu. Ogladam zdjecia jak mieszkasz i zastanawiam sie czego mnie w glowie brakuje ,ze nie potrafie tworzyc takich cudow, ze nie potrafie tak dobrac kolorow itd. Moj ukochany :) zachwycony bo nie widzi mnie z kawa patrzaca w telewizor tylko zaczelam cos robic. Mam 29lat ucze sie obslugi komputera tak,tak..zyja mamuty ,ktorzy tego nie znaja, kupilam maszyne i ucze sie szyc ,przemalowalm mieszkanie i teraz szukam uzywanych rzeczy za pensy aby przerobic dla wlasnego zadowolenia a to dlatego ,ze takie oboby jak Ty motywuja. Esej wywalilam co? Pozdarwiam i dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ślicznie za tak miłe słowa i życzę radości z kreowania przestrzeni wokół siebie :)

      Usuń
  28. Jest jeszcze jeden fajny patent, żeby tych otworów u góry i u dołu nie wycinać. na piłce, balonie rysujesz kółka u góry i u dołu i sznurek przewlekasz omijając otwory.

    OdpowiedzUsuń
  29. Właśnie robię lampę sznurkową, mam nadzieję, że mi wyjdzie :)
    Mam jednak pytanie odnoście tego, jak został abażur przymocowany do kabelka, gdybyś mogła zapytać swego lubego, jak ta mała okrągła rzecz się zwie, była bym niezmiernie wdzięczna :)
    Pozdrawiam Sonia

    OdpowiedzUsuń
  30. Lampa świetna :) Zastanawiam się nad zrobieniem, tylko mam takie pytanie - czy te sznurki nie dają cienia wieczorem ? Czy na ścianach nie ma "pasków" ? Obawiam się, że może to męczyć wzrok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Biedronko:)
      lampa rzuca cienie, nam one nie przeszkadzają, nie męczą wzroku, może przeszkadzałyby przy pracy np. przy prasowaniu gdyby padały na ubrania, nie wiem, nie prasowałam w tym pokoju :)
      my ich już nie zauważamy chyba :)

      Usuń
  31. mam pytanie dotyczące elementu, na którym zamontowałaś lampę. Czy wiesz już co to za element? Lampę wykonałem i muszę ją jeszcze jakoś zamocować, a Twój sposób wydaje się idealny.
    Czekam z niecierpliwością na podpowiedź

    ciekawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my wykorzystaliśmy element, który po prostu był w domu, jest to taka sama część jak przy podsufitce, dołączam do posta zdjęcia żeby wyjaśnić :)

      Usuń
  32. Cześć, donoszę, że pożyczyłam Twoją cudowną lampę do jednego z postów, z podlinkowaniem oczywiście:D
    Z pozdrowieniami
    Duda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, tak, już to widziałam wcześniej i dołączyłam sobie parę dni temu Twojego bloga do moich linków, będę chętnie zaglądać :)
      miło mi, że lampa Ci się spodobała, pozdrawiam :)

      Usuń
  33. Robilam podobne klosze do pokoju córk,ale takie na baie balona.Taki duży format jest bardziej efektowny!.zapraszam do mnie,można podejrzeć.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Hej, świetna robota w jaki sposób wyciągnełaś piłkę z tej przeplatanki?

    OdpowiedzUsuń
  35. Super pomysł, od dawna przymierzałam się do zrobienia girlandy świetlnej z takich bawełnianych kulek. Trafiłam na twojego bloga i mnie zainspirowałaś. Wstawiłam linka do twojego bloga z postem jak zrobić lampę , mam nadzieję że nie masz nic przeciwko temu. Twoje wnętrza są bardzo oryginalne a przedmioty które odnawiasz lub przerabiasz są fantastyczne.
    Pozdrawiam wakacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  36. super :) niestety nie mam takich zdolności artystycznych jak Ty więc zakupiałam na allegro coś podobnego http://allegro.pl/show_item.php?item=3648433003. Wszystkim się podoba :) Pozdrawiam i podziwiam Twoje piękne wnętrza:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zabierałam się do tego od miesiąca i właśnie skończyłam owijać 2 motek na piłkę, jutro zobaczę czy jeszcze jeden będzie potrzebny. Co do pomysłu z pędzlem u mnie się nie udało, nie miałam jak go zamocować żeby w miarę sprawnie sznurek przez niego przechodził. Za to zrobiłam w pokrywce wiaderka z klejem małą dziurkę i przez nią przeciągałam sznurek. Polecam również ten sposób, idzie szybko a ilość kleju jest w sam raz :) a przy okazji piękne wnętrza.:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysł z dziurka w pokrywce świetny :)

      Usuń
  38. Witam, również robię takie lampy i jeśli ktoś się zabiera mam pewne ułatwienie-wikol można rozrobić wodą żeby był dość rzadki w dużym wiadrku i w nim moczyć sznurek czy motki zależy z czego robicie, dzięki temu nadmiar sobie swobodnie ocieka, na koniec wycierałam odrobinę papierowym ręcznikiem, a nie tworzą się wcale błonki, ja nie musiałam wycinać ani jednej!a mimo wszystko po wyschnięciu twardnieje, dodatkowo dla pewności bo zależało mi żeby nawinąć bardzo gęsto - spryskuję lampy krochmalem w sprayu (ługa), efekt jest rewelecyjny, zrobiłam lampy do sypialni plus lampki nocne, a już mam zamówienia na nie od wszystkich którzy je zobaczą:) powodzenia i inspiracji życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie zrobiły się błonki z pewnego konkretnego powodu, o którym napisałam

      Usuń
    2. Rozumiem:) i podziwiam za wytrwałość, opłaciła się:)

      Usuń
  39. :) kiedyś taka na zaliczenie plastyki na ^ w podstawówce robiam. Pani była zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
  40. hej, wpadło mi do głowy żeby zamiast balonu użyć szkieletu z tektury i wokół niego owinąć sznurek
    można by wtedy wyprofilować coś fajnego na kształt gruszki
    szkielet można zrobić z dwóch tektur połączonych prostopadle, a można dać ich więcej

    co Wy na to ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. klej połączy sznurek z tekturą wg mnie

      Usuń
    2. słusznie, trzeba będzie oddzielić jakąś folią
      a potem tekturę chyba wyciąć nożyczkami
      będzie gruszka :)
      xx
      xxxx
      xxxxx
      xx

      Usuń
  41. gratulacje nie konwencjonalnego myślenia, cudnej lampy i pięknie oświetlonego salonu :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo Ci dziękuję za ten tutorial. Od dawna poluję na lampę tego typu i jak już coś znajduję to cena mnie przeraża. A tu proszę, można własnoręcznie wykonać coś oryginalnego, z duszą, piękna sprawa.
    Jak tylko znajdę chwilę wolniejszą to na pewno się zabiorę za pracę.
    Lampa, którą niedawno upatrzyłam do swojego salonu zrobiona była z drucików, ale myślę, że potraktowanie później uformowanych sznureczków srebrną farbą może dać równie ciekawy efekt :) No i zawsze można zmienić kolor używając spray'u :)

    Wielkie dzięki i pozdrawiam / Aga

    OdpowiedzUsuń
  43. Cudowna , też planuje taką wykonać tylko do sypialni:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  44. Cudnie tu u Ciebie...
    Chciałoby się przysiąść i rozkoszować widokiem stworzonego przez Was gniazdka...
    Zazdroszczę...
    Pozdrawiam cieplutko :)
    e_ra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło, dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  45. Super lampka własnej roboty :) miałam taką z czasów studiów, kupioną w Lerloy Merlin. Ja szukam aktualnie też kulistego oświetlenia, ale bardziej jakościowego, wpadła mi w oko taka lampa http://eweled.pl/product-pol-1202-CRISTALDREAM-oczko-kula-chrom-incl-1xG4.html

    OdpowiedzUsuń
  46. Piłka o jakiej średnicy została użyta?

    OdpowiedzUsuń
  47. No mój kto to miałby uciechę. Jeszcze gdyby w środku latała jakaś kulka :)

    OdpowiedzUsuń
  48. będę robić :))) trzymajcie kciuki !!!!
    (Kama)

    OdpowiedzUsuń
  49. Śliczna ta Twoja lampa! Ja jestem właśnie po nie udanej próbie :( sznurek mi sie zsuwa z piłki... Nie mam pojęcia jak Ci sie to udalo

    OdpowiedzUsuń