wtorek, 27 stycznia 2015

fotel skandynawsko-brytyjski

Ten fotel czekał na odnowienie od sierpnia.


Kupiłam go do pokoju syna, bo jest niewielki, zgrabny, prosty, a okazało się też, że wyjątkowo lekki. To stary skandynawski fotelik.
Nie mam zdjęć "przed" ale musieliśmy wymienić pasy, gąbki i tkaninę, stelaż jest w bardzo dobrym stanie, nawet go nie malowałam na razie.


Na obicia krzeseł i foteli wybieram tkaniny o bardzo gęstym splocie bo takich nie niszczą moje trzy kocice, typowe tkaniny tapicerskie u nas nie sprawdziłyby się.
W tym wypadku, jak w większości podobnych u nas, drugie życie dostał fotel i drugie życie dostała tkanina.


Tkanina to mocna, gęsta angielska bawełna. Ma swoje lata ale jest w idealnym stanie.
"Jacqmar" to bardzo interesująca firma. Powstała w latach 30-tych XX wieku w Londynie. Początkowo dostarczała jedwab do paryskich i londyńskich domów mody, a dodatkową działalnością była produkcja szalików i apaszek, żeby nie marnowały się resztki jedwabiu. Okazało się, że największą sławę przyniosły firmie Jacqmar właśnie kwadratowe apaszki. Bardzo znane są te z okresu II Wojny Światowej z propagandowymi nadrukami. Są bardzo poszukiwane przez koneserów tej sztuki i kolekcjonerów na całym świecie.

Najsławniejsza jest chyba ta:


Nazywa się "London Wall", projektant: Arnold Lever.


Powyższe zdjęcia pochodzą z bloga fileunderfiber.blogspot.com KLIK, zajrzyjcie, poczytajcie.
I tu KLIK są ciekawe informacje.





a w poprzednim poście była nasza zmieniona kuchnia :)

17 komentarzy :

  1. Świetne drugie życie. Fotel wygląda rewelacyjnie i bardzo fajnie.
    PS - syn ma świetny pokój a ta wykładzina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję;
      tak, wykładzina jest już 4 lata z haczykiem i sprawdza się świetnie :)

      Usuń
  2. Świetnie!
    A jaki to jest "bardzo gęsty splot"? Pytam, bo nasz fotel ze śmietnika, dzięki kotom, już nadaje się do ponownej renowacji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo gęsty czyli taki żeby kot nie był w stanie zahaczyć i wyciągnąć nitki :)
      z takich typowych tapicerskich tkanin koty robią mi boucle, a te "ścisłe" bawełny sprawdzają się u nas dużo lepiej :)

      Usuń
  3. na pewno nie można powiedzieć o waszym mieszkaniu "typowe" ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak wszystko w Waszym mieszkaniu fotel jest fenomenalny, mnie on przypomina prl-owski dizajn, za którym tak przepadam.Wiem że się teraz powtarzam ale uwielbiam Twoje prace i czekam na więcej, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Adriana :)
      tak, te proste kształty i u nas i za Bałtykiem były podobne :) mam i nasze i ten przyjezdny, ten jest wyjątkowo lekki, ciekawe jakie to drewno...
      dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Asiu, gdzie kupiłaś wykładzinę?
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  6. Wykładzina kupiona w Komforcie;
    pozdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.sklepy.komfort.pl/informacje_prasowe.php?oneaktu=17
      zajrzałam na stronę i nie widzę jej już :(
      producent Tarkett, nazwa: Design 260 New York City White

      Usuń
    2. Dziękuję Ci:-) Może wypatrzę w stacjonarnym sklepie :-)
      Pozdrawiam serdecznie. Monika

      Usuń
  7. Stare meble są dobrą okazją na skorzystanie z własnych umiejętności i wykonanie czegoś nowego według podpowiedzi kreatywności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie masz zdjęcia fotelu sprzed renowacji, bo jestem ciekawa jak on wyglądał wcześniej. Teraz prezentuje się bardzo fajnie :). Mnie z kolei podobają się tego typu fotele jak tutaj - http://meblowiec.pl/fotel-klubowy-tm-1-signal,id989.html. Planuję w przyszłości kupić dwie sztuki do mojego salonu. Pozdrawiam i czekam na nowe wpisy! :)

    OdpowiedzUsuń