czwartek, 3 grudnia 2015

stare płytki + stare drewno

Kontynuuję temat podłogi w mojej łazience.
Gdy przeglądałam w sieci zdjęcia starych posadzek urzekało mnie takie połączenie:






Rozważałam u siebie kilka materiałów, które mogłam dołożyć do moich zabytkowych płytek ale miałam wielką chęć chodzić po takiej podłodze jak na zdjęciach powyżej :)

Dlatego kupiłam deski z rozbiórki starej 50-60 letniej stodoły.

Tu ogłoszenie:


Tu deski już w domu:


Zadanie pierwsze: zawieźć deski do stolarni i przyciąć wzdłuż żeby wyrównać brzegi - wykonane :)


Zadanie drugie: czyszczenie i szlifowanie (szlifierką i ręcznie) - wykonane :)
Można pył drewniany zebrać żeby użyć go do wypełniania ubytków (po zmieszaniu z klejem do drewna).


Deski będą ułożone w łazience do góry stroną, która była wewnątrz stodoły.

Zadanie trzecie: impregnacja - wykonane :)
Wybrałam olejowanie. Nasączyłam olejem deski ze wszystkich stron. Po zakończeniu remontu nałożę jeszcze jedną warstwę oleju.


Aby wyrównać różnicę w grubościach płytek i desek, układałam deski na wodoodpornej piance pod panele.
Po wielu godzinach w internecie wybrałam do klejenia drewna chemię z serii marynistycznej firmy SIKA, klej SikaBond T8 i do wypełnienia szczelin między deskami SikaFlex 11FC (brązowy). Deski są przyklejone i przykręcone do podłoża.


Temat podłogi w mojej łazience zakończony :)
...szkoda, że łazienka jest taka mała, byłoby cudownie mieć taką podłogę na większej powierzchni...


***

A o starych płytkach podłogowych, które ułożyłam w łazience było tu: sentymentalna opowieść o starych posadzkach i od strony technicznej zapraszam :)

31 komentarzy :

  1. Pięknie. Nie spodziewałam się takiego efektu. Kolor drewna mi się bardzo podoba. A desek nie zostało coś? Może machniesz jeszcze jakąś podłogę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę desek zostało, przydadzą się na jakieś mniejsze produkcje :)

      Usuń
  2. Ach... jak Ty pięknie Asiu umiesz dawkować napięcie:)) Zatem czekam na kolejny odcinek (bo chyba pokażesz nam swoją łazienkę, gdzie w szerszym kadrze będzie widać te godziny trudu i potu wylane przez Ciebie i Twoją rodzinkę) Pozdrawiam cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betik :) Na pewno pokażę, trochę pracy jeszcze tam mamy, a najgorszy problem będzie z szerokimi kadrami bo łazienka jest mała, ale postaram się ją dobrze sfotografować;
      Pozdrówka :)
      ps. Szczerze Ci powiem, że już jestem zmęczona i bardzo zwolniłam tempo, nie wiem nawet czy do świąt się wyrobimy.

      Usuń
  3. Śledziłam Twoje dylematy nad tą podłogą od początku i prawdę mówiąc nie spodziewałam się takiego efekty podczas Twoich prób. Wyszło przepięknie. Masz rację - w dużym pomieszczeniu byłoby jeszcze cudniej (przydałoby się więcej kadrów z nowej łazienki).
    Gratuluję pomysłu i szacunku do starych rzeczy (kafle, deski ze starej stodoły), mało ludzi decyduje się na takie rozwiązania. Nie mówiąc o fachowcach, którzy najczęściej w takich sytuacjach mówią "nie da się", bo łatwiej im się układa nowe produkty.
    Szacun :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pracę z materiałów z odzysku chyba tylko nieliczni fachowcy by się zdecydowali i zupełnie inaczej by się wtedy wycenili. To zupełnie inna bajka, doprowadzanie tych płytek czy desek do takiego stanu żeby można ich było użyć to duża część pracy, żmudna i efekt niepewny. Jak robi się to dla siebie to pieści się te stare materiały i my tak właśnie pieścimy. Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam ciepło :)
      ps. Łazienka jeszcze nie skończona ale jak już ją dokończymy to zdjęcia pojawią się na blogu :)

      Usuń
  4. Jesteś bardzo konsekwentna w swoich poszukiwaniach. Dla Ciebie chyba nie ma rzeczy niemożliwych! Cudowne połączenia:) w moim starym domu na piętrze czekającym wciąż na remont w każdym pokoju stara drewniana podłoga. Już wiem co z nią zrobię:) dzięki za niesamowite inspiracje. Twój blog to skarbnica wiedzy:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że tu do mnie wpadasz, życzę pięknej starej drewnianej podłogi na piętrze i pozdrawia serdecznie.

      Usuń
  5. Genialna robota! :D zazdroszczę:D moze kiedys i ja zmienie sobie podłogę w łazience na taką. Twoja wyszła przepięknie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, a płytki ścienne, które przeleżały gdzieś z 20 lat są z... Kuby :)

      Usuń
  6. Z opisu to się wydaje takie hop siup i już, ale wiem ile pracy i czasu włożyłaś w tę podłogę. Za to jaki efekt.Posadzka jest oryginalna i przede wszystkim historyczna.Chylę czoła i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adriana masz rację, nawet jak piszę na blogu w paru zdaniach o tym co zajęło mnóstwo czasu to myślę, że to trochę "nieuczciwe", bo ktoś postanowi zrobić podobnie myśląc, że to taki mały pikuś :))) samo wyszukiwanie materiałów to niezliczone godziny w internecie, kilometry po odbiór towaru bo niestety takich rzeczy w najbliższym markecie budowlanym się nie kupi, potem szukanie informacji jak się za to zabrać, jakich preparatów użyć itp. i na koniec dopiero praca, i to ciężka i żmudna więc trzeba to lubić, tak jak ja :)
      pozdrówka :)

      Usuń
  7. Świetnie wyglądają te połączenia, życzę powodzenia przy dalszej pracy i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, życzenia się przydadzą bo jeszcze trochę pracy przed nami :)

      Usuń
  8. Przepięknie!!!! zachwycająco!!! i to jeszcze rzemieślniczo, chałupniczo, własnoręcznie. Jestem pełna podziwu! Sama ma w domu starą ponad 100 letnią podłogę - krzywą, dziurawą ze szparami po prostu piękną, ale ja o pomoc w renowacji poprosiłam cykliniarza, który deski wyrównał ( dziury po gwoździach i szpary oczywiście zostały) i orzechową lakierobejcą sosnowy kolor zlikwidował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      wyobrażam sobie jak pięknie musi się Twoja podłoga prezentować :)

      Usuń
  9. konkretna robota i efekt bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z zapartym tchem śledziłam posty dotyczące kafli i muszę przyznać, że jestem nieco rozczarowana. Nie ma zdjęć całej łazienki? Mam nadzieję, że to tylko taki hollywoodzki suspense przed kolejnym postem:)
    To, co mnie zdziwiło najbardziej to fakt, że kafle na ostatnich zdjęciach nie wyglądają już na stare i wysłużone.
    Serdecznie gratuluję cierpliwości w dążeniu do realizacji marzeń. Jest pięknie, po prostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej :)
      łazienka jeszcze nie skończona dlatego na razie tak po trochu opowiadam co w niej robimy :)
      z bliska widać uszczerbki na płytkach ale na pierwszy rzut oka chyba nie, ciekawa jestem czy goście, którzy będą nas odwiedzali od razu zorientują się, że to takie stare cacka...
      dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
    2. W takim razie czekam na część dalszą:)
      Myślę, że goście się nie zorientują, ale na pewno podłoga im się spodoba!

      Usuń
  11. Cudnie! Ja takie plytki uwielbiam, ale maz woli bardziej nowoczesne klimaty, wiec musze isc na kompromis...Również prosze o szersze kadry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będą szersze kadry jak tylko skończymy remont łazienki, mam nadzieję, że to nastąpi niedługo bo jestem już zmęczona :)
      pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Nowoczesne połączenie wzorów jest zdecydowanie lepsze. Dawniej wykonywano je raczej z praktycznych przyczyn, nie estetyki. Złączenie drewna i płytek wyszło fajnie i nietypowo. Nawet koty nie mogły się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny post - bardzo inspirujący :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trafiłam tu szukając ciekawych pomysłów na podłogę do kuchni i widzę, że zostanę na dłużej. Jestem ze Lwowa, mamy mieszkanie w 100-letniej kamienicy, w łazience zachowały się oryginalne płytki na podłodze i na ścianach, mam nadzieję, że uda się je odzyskać i wykorzystać ponownie. U ciebie w połączeniu z drewnem wyglądają świetnie. Uwielbiam lwowskie posadzki, mam spora kolekcję zdjęć, muszę poszukać, czy twoje się znajdą.

    OdpowiedzUsuń
  15. dzień dobry j.a. :)
    cudownie, że macie oryginalne płytki w mieszkaniu, u nas niestety nie było ale cieszę się, że mam choć ten odzyskany krakowski kawałek; sporo pospacerowałam wirtualnie po Waszych starych kamienicach szukając płytek takich jak moje, klimatyczne to były spacery :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham, dziękuję za dzielenie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cześć, a jak przymocowałaś te deski do siebie i do podłoża??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deski układałam na piance pod panele żeby wyrównać różnice w grubości desek, dawałam klej pod piankę i pod deski, deski są też przykręcone do podłogi; między deskami zostawiłam szczeliny, które wypełniłam klejem stosowanym do tego np. na jachtach;
      Pozdrawiam :)

      Usuń