poniedziałek, 27 listopada 2017

bombki z pudła

Z braku czasu mam opóźnienia, w niektórych tematach spore. Napiszę dziś post o choince, o mojej choince 2016 :) Jak nie zrobię tego teraz to potem mogę znowu nie znaleźć czasu, nie będę więc ryzykować ;)
W zeszłym roku zamarzyły mi się szklane bombki wintydżowe, kilka sztuk przetrwało z naszych rodzinnych ozdób, pozostałe dokupiłam. Znalazłam je na giełdach staroci w Dąbrowie Górniczej i w Bytomiu.
Niektóre były bardzo zniszczone więc je trochę naprawiłam. Poszły w ruch farbki i brokaty. Miałam też trochę starych bombek bez wzorów więc im wzory domalowałam obejrzawszy najpierw wiele zdjęć starych cacek żeby poczuć klimat :)


Dokupiłam też kilka sztuk nowych ozdób o bajkowych kształtach i w sumie niezłe pudło się wypełniło :)


Do kompletu anielskie włosie i było jak za czasów mojego dzieciństwa :)


Moja tablica na pitereście w tym temacie.

Ulżyło mi, zdjęcia moich wyszukanych na mrozie wśród staroci skarbów ujrzały światło dzienne :)



***
A w poprzednim poście było o wystawie wartej zobaczenia: Frida i Diego w Poznaniu, zapraszam :)


3 komentarze :

  1. Ale cudaaaaaaa <3 Też będę takie zbierać, bo są po prostu przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są :) widziałam już początek twojej kolekcji, będzie pięknie :)

      Usuń
  2. Osobiście preferuję bardziej nowoczesne oraz w bielu, natomiast moja teściowa uwielbia kolorowe bombki w najróżniejszych kształtach i na prawdę wyglądają pięknie, szczególnie na żywej choince

    OdpowiedzUsuń