czwartek, 9 lutego 2012

ostatnia prosta

co u mnie?
cieszę się, bo pracownia zaczyna mieć kształt, który został jej przeze mnie przeznaczony...
już za chwileczkę, już za momencik... tak dużo pracy już za nami, a ciągle jeszcze sporo do zrobienia, ale jesteśmy na ostatniej prostej, w zasadzie z większych prac zostało pomalowanie podłogi, a reszta to już drobiazgi :)
ale kącik do pracy już mam i powstał w nim pierwszy album :)


co jest w pracowni?

pokazywałam Wam już wieszak na wstążeczki

pokazywałam gazetkę ścienną

opowiadałam też o lampie stojącej


poza tym do tego pokoju trafiły też:

szuflandia czyli biblioteczna szafka katalogowa, przywędrowała do mnie z drugiego końca Polski

dwa fotele z lat 60-tych, to model "366" projektu Józefa Chierowskiego, charakterystyczny dla tamtej epoki
(autorką tych zdjęć jest osoba, od której fotele kupiłam)

leżanka z tamtych czasów żeby pan domu mógł sobie uciąć drzemkę w mojej pracowni 
(zdjęcie pochodzi z allegro)

mój stół roboczy oświetla taka lampa
(zdjęcie pochodzi z allegro)

a biurko komputerowe taka

jest też stare krzesło
(zdjęcie pochodzi z allegro)

kupiłam trochę starych tkanin

są stare metalowe kosze, w bardzo prosty sposób dorobiliśmy do nich kółka


na koszach zawisły metalowe emaliowane tabliczki z numerkami, z części z nich zrobiłam magnesy nad biurko


a teraz staram się połączyć to wszystko w całość, baza jest oczywiście biała :)

i muszę powiedzieć, że bardzo lubię reusing czyli ponowne wykorzystanie przedmiotów, wiem, że wiele osób nie wyobraża sobie kupowania starych mebli i dodatków i meblowania nimi nowego mieszkania, ale mnie sprawia to olbrzymią frajdę :)

dzięki za odwiedziny :)
SentiMenti


a w poprzednim poście było o:
małolatach na wybiegu

57 komentarzy :

  1. Świetne rzeczy na pewno wyczarujesz z nich nie powtarzalną pracownię , najbardziej podoba mi się leżanka jeszcze takiej nie widziałam :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także lubię reusing i większość mebli w moim domu ma swoją historię. Mam identyczne fotele - 3 sztuki, są bardzo wygodne i nie zamieniłabym ich na inne. Twoje zakupy są świetne,ale najbardziej zazdroszczę Ci tej szafki katalogowej. Jest wspaniała. Pozdrawiam. Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zdobycze i oczami wyobraźni już widzę, jak zaczynasz je upiększać :) Ale Ci dobrze :) Ja też bardzo to lubię. Szuflandia jest boska - miesiącami szukam podobnych (bo u mnie potrzebne 2 sztuki), mnie jednak jeszcze szczęście nie dopisało.
    Pozdrawiam,
    Wiola

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze ja próbuje dorwac taki regał biblioteczny i nie mogę znaleźć.... zdobycze super :) i pracownia tez

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę umiejętności wyszukiwania takich cudeniek ... i umiejętności ich przerabiania ... nie mogę doczekać się efektu końcowego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieładnie tak się znęcać ;) Już się nie mogę doczekać zdjęć całości!
    Czy na leżance będzie materac, czy Pan Domu będzie ćwiczył jakieś wschodnie sztuki relaksacyjne, polegające na odgniataniu sobie różnych części ciała twardymi przedmiotami? :)
    Asiu, zapowiada się pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na leżance już jest materac, tylko zdjęć niet :)

      Usuń
  7. o rany
    ale skarby w twym posiadaniu
    szafka katalogowa, leżanka i krzesło powaliły mnie na kolana
    wiem, że wyczarujesz z tego piękną pracownie
    czekam na finał
    pozdrawiam i zazdroszczę łowów

    OdpowiedzUsuń
  8. no to mnóstwo skarbów uzbierałaś:) pięknie, a ja wszystko ładnie połączysz będzie jeszcze piękniej:) szafka katalogowa jest piękna! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna i jedna i druga i trzecia lampa i szafka katalogowa- ogólnie zazdroszczę Ci ,że masz w domu taki kąt jak pracowania, ja wszystko robię w jednym pokoju , ewentualnie w suszarni , latem na działce....i należę do osób szperaczy, i kombinatorów jak i ty - kocham nie kompleciki , rzeczy niby z różnych bajek, uważąm ,że w indywidualnym mieszkaniu , rzeczy powinny z sobą współgrać a nie do siebie pasować- Tobie wychodzi to genialnie po prostu....zakochałam się w Twoim domu - na ZABÓJ!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pracownia będzie pierwsza klasa!
    Lamp zazdroszczę,sama na podobne poluję.Ale za to na fotele polować nie muszę,bo mam po dziadku,oryginalne,nadgryzione zębem czasu.Jak tylko zawitam do pl,to sruuu do tapicera,sruuu do kuriera i już widzę fotel u siebie :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. :-) przedmioty z allegro - wszystkie znane mi, a jakże!
    widziałam aukcje i teraz się uśmiecham, że kupiłas je właśnie Ty!

    szafka kartotekowa - och ... moje marzenie, tyle, że może z wcześniejszych lat (z jakiejś bardzo starej apteki na przykład bym chciała....), a koszyki - czy też z allegro? był Pan ktory sprzedawał je w duzych ilościach, ale do Warszawy nie chciał za nic wysłać!

    pozdrawiam - PRACOWNIA BĘDZIE SUPER!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thymko, kosze z allegro, mam to szczęście, że facet jest z miasta, że tak powiem, ościennego :)

      Usuń
    2. ano tak myślałam - a może go ładnie poprosić raz jeszcze i wyśle? właściwie nie wiem jaki jest problem?
      ja kupiłam ostatnio hurtem druciane kosze dwa małe i dwa duuuuze - te w rozmiarze L pokaże jak się za nie wezmę! :-)

      Usuń
  12. kurcze, fajnie, że tyle osób lubi wstawiać sobie do domu meble czy tam inne przedmioty po przejściach, a nie same nówki nieśmigane prosto z salonu meblowego :) ale i tak jesteśmy w duuużej mniejszości;

    i okazuje się, że docieramy do tych samych aukcji i ogłoszeń na tablicy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. tak , nawet ta lampe na biurko co zakupiłas obserwowałam...ale zrezygnowałam, szukam szafy i tak te grosiki dusze na nią...szukam takiej szafki metalowej , wiesz szkolnej/zakładowej pojedynczej, jakby Ci w oko wpadła daj znać - :), będę wdzięczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. upload na stół roboczy być miało *

      Usuń
    2. zanim kupiłam szafki lekarskie też chciałam te metalowe pracownicze, teraz już mam ten zakup z głowy :)
      ale wydaje mi się, że takich szafek jest sporo na allegro i tablicy, tylko wiadomo, trzeba znaleźć w okolicy żeby sobie odebrać :)
      dobrze, że nie licytowałyśmy razem lampy :)

      Usuń
    3. hehhe...no , pewnie nie raz jeszcze spodoba nam sie cos podobnego - a obie ze sląska - uparte ;) wiec powodzenia :D....

      a co do szaf - owszem są ale podwojne- na taką nie mam miejsca szukam pojedynczej- koniecznie- twoje lekarskie są świetne...

      Usuń
    4. ja jestem z Zagłębia :) gorolka ;)
      Reniu, rozumiem, że mieszkasz na Śląsku, pytam, bo jak natknę się na szafkę w tej okolicy to dam Ci znać :)

      Usuń
    5. o, np. u mnie w mieście, pojedyncza 30-tka, ale nie wiem czy nie za daleko dla Ciebie
      http://allegro.pl/szafka-bhp-szafa-okazja-szafki-socjalna-i2093273592.html
      ten sprzedający ma mnóstwo różnych szafek BHP

      Usuń
    6. dzwoniłam, le odrzuca połaczenia, pewnie m coś na sumieniu , że z nieznajomych nr. nie odbiera

      Usuń
  14. zdobycze pierwsza klasa!!!
    czekam na metamorfozy tych cudeniek:)))

    a kosze gdzie upolowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosze z allegro, ale facet nie wysyła ich tylko trzeba odebrać osobiście, a to blisko nas :)

      Usuń
    2. ja tam zaraz do niego jeszcze raz dzwonię! - może spakuje jednak i wyśle? sympatyczny był jak byliście po kosze czy raczej niekoniecznie???

      Usuń
    3. ja nie byłam, mężulek odbierał, jak za długo przebierał w koszach to facet przestał być miły :)

      tu jest jeszcze link do podobnych koszy (Anita wyszukała), też podobno facet nie chce wysyłać, ale może to gdzieś bliżej Ciebie, może któryś Pan da się namówić :)

      http://allegro.pl/skrzynki-koszyki-na-warzywa-owoce-metalowe-i2084551284.html

      Usuń
    4. wiem, znam - jestem z Anitą z reguły na gorącej linii jeśli chodzi o takie smaczki ... zadzwoniłam do Twojego pana - powiedział że jak kupię 1000 szt to sam przywiezie! wow! no propozycja nie do odrzucenia!

      w Warszawie nie ma takich rzeczy - moze na wiosne zrobimy sobie wycieczkę w tamte okolice - Pan ma całe mnostwo tych koszy ...

      Usuń
  15. wygláda swietnie, na pewno bedzie Ci sie super pracowac w tak rozplanowanej i urzadzonej pracowni!

    OdpowiedzUsuń
  16. nie mogę się już doczekać efektu końcowego ,a z tą lampką będziesz coś robiła? czy zostawisz takowy oryginał? ...

    OdpowiedzUsuń
  17. na razie zostaje taka jak jest, a w przyszłości... nigdy nie wiadomo, ale taka mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo prawidłowa odpowiedź...powiem jeszcze UFFFFFFFFFF

      Usuń
  18. A skąd takie cudne zawieszki?? Dzieło własne? Dopytuję, bo to dla mnie czarna magia, a jestem bardzo chętna do poznania tajników wyczyniania czegoś takiego! Amatorka ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Magdo, zawieszki na koszach to kupione na allegro stare blaszane emaliowane numerki, może z jakiejś portierni???
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz chyba jakieś inne Allegro, na moim nie ma takich cudeniek!
      ;))
      Uwielbiam Twoje mieszkanie :) A czytając dawno temu post o drzwiach wejściowych zastanawiałam się cały czas, czy na czas ich remontu powiesiliście zasłonkę prysznicową, czy zacieśnialiście stosunki sąsiedzkie ;)

      Usuń
  20. na parę godzin dziennie zdejmowaliśmy drzwi i wieszaliśmy w ich miejsce zasłonę, uciążliwe to było i trzeba było się przyzwoicie zachowywać ;)
    Magdo, tu facet ma te numerki:
    http://allegro.pl/listing/user.php/run?us_id=1116541&category=6

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!!! Jesteś niesamowicie inspirująca :)

      Usuń
    2. skorzystałam i ja z linka- dzięki ...zakupiłam 6 znaczków ...wykorzystam do garderoby na przedpokoju

      Usuń
  21. Super!!! Widzę, że opatentowałaś inny sposób mocowania kółek do koszy :)))) Ale kosze koleś drożej sprzedaje :))))
    Szafka biblioteczna boska.... w ogóle straszliwie uwielbiam ten klimacik który tworzysz.
    Dzięki za linki, numerki chyba sobie kupię bardzo mnie kręcą.

    Ciekawa jestem efektu końcowego.

    Uściski :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Jejku, trafilam na pani blog przypadkiem, ale jestem mile zaskoczona. Po prostu pani dom wyglada jak z moich marzen ;)
    kocham, uwielbiam, ubostwiam taki klimat. Sama zbieram rozne 'starocie', tylko ze niestety jeszcze nie mam miejsca, aby odpowiednio je wyeksponowac, bo mieszkanko mam ciasne.
    Dodatkowo ja rowniez kocham ksiazki Agaty Christie, a dokladniej te klimatyczna Anglie. Jak czytam pani wpisy, to zastanawiam sie, czy pani nie jest przypadkiem moja zaginiona siostra, bo naprawde wiele nas laczy ;)
    Pozdrawiam i szczerze zazdroszcze szafki i foteli ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, dla takich miłych słów warto pisać bloga :)
      życzę szybkiej zmiany mieszkanka na większe;
      i zaglądaj do mnie od czasu do czasu "wirtualna siostro" ;D
      pozdrawiam :)

      Usuń
  23. po nitce do kłebka... czyli od wm, po Renię, aż do Twojego bloga:)
    bardzo się cieszę, ze go znalazłam:)
    pozdrawiam niedzielnie:) na pewno będę tu częstym gościem:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiesz co Asiu...byłam na tej domosferze, i muszę Ci powiedziec ,że nie tylko masz niesamowicie wysublimowany gust, ale jeszcze na dokładkę mocna jestes psychicznie, czytam te komentarze, i nie wierzę ,że w Polsce jeszcze tak zaściankowe podejscie do "modelowania" swoich kątów mają tu ludzie....0 poczucia smaku , 0 stylu, 0 odwagi - muszą byc te same firanki co u sąsiadki najlepiej z metką niech wiszą , zawsze mozna głupa przypalić, meble takie jak sąsiad, kolory ścian , kanapy - do dzis nie lubią sie wyróżniać...strasznie nad tym ubolewam ....w zasadzie i ja zaczełam sie juz uśmiechac na głupie komentarze różnych ludzi na temat tego co robię...bo co innego zostaje?...Pozdrawiam Cię serdecznie i sorki za ten wywód tu ...ale musiałam normalnie , musiałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, zanim się zgodziłam na pokazanie na Domosferze naszego mieszkania przejrzałam sobie trochę artykułów tam publikowanych opowiadających o różnych mieszkaniach, m. in. w stylu vintage i wiedziałam, że komentarze nie będą rozpieszczające, przygotowałam też na to moich chłopaków, żeby się nie przejmowali :)
      potem jak artykuł się ukazał to czytaliśmy kolejne komentarze i mieliśmy niezły ubaw z tego co strasznego ludzie znajdą w naszym mieszkaniu :) a naszym faworytem jest "zielono-fioletowy trup w wersalce" ;)))
      ale kiedyś sobie policzyłam te wszystkie opinie i okazało się, że jest ich mniej więcej pół na pół za i przeciw, więc wynik mi się podoba :) gdyby wszystkim się moje mieszkanie podobało to uznałabym, że coś jest nie tak ze mną i moim gustem, nigdy nie chciałam żeby było "ładne", a te opinie pozytywne są rzeczowe i fajnie ludzie uzasadniają czemu im się podoba :)

      mam duuuży luz jeśli chodzi o internet i to co ludzie piszą, traktuję takie rzeczy z przymrużeniem oka i śmieję się z tego, w końcu to tylko wirtualny świat, jedno kliknięcie i go opuszczam :)

      od momentu kiedy tamte zdjęcia były robione minęło sporo czasu (zdjęcia wyszły jakieś szarawe faktycznie, mogłam je bardziej podkręcić, może nie byłoby tak ponuro :) i dużo się u nas zmieniło wg mnie na lepsze, ale podejrzewam, że teraz jeszcze więcej osób nie zrozumiałoby o co komon, te zardzewiałe kosze, obdrapane emaliowane tablice, wysłużone meble z prl-u itp. :), a my nie zamienilibyśmy naszej "graciarni" na żaden piękny elegancki szykowny zaprojektowany przez wziętego projektanta wnętrz apartament, jeśli już to na stary domek do remontu ale z ogrodem żebym nie musiała na działkę zasuwać kilometra tylko mogła wyjść w każdej chwili pogrzebać w ziemi i pogadać z dżdżownicami :)

      cieszę się, że link do numerków się przydał :)

      Usuń
  25. inaczej , niż z dystansem nie idzie podchodzić do netu - to fakt , masz rację....nie da rady wszystkim dogodzić- ale przeciez nie o to tu chodzi ....wszystko co robimy robimy dla siebie i w zgodzie z sobą i własnymi przekonaniami , trup w wersalce i mnie ubawił do łez....ciesze sie ,że na Ciebie trafiłam , niesamowicie, bo zwątpiłam juz ,że coś w ogóle mnie zaskoczy ....a tu prosze , dziołszki ze śląska są szwarne i pomysłowe- a co do projektów architektów , współczuje im , z całego serca....wiem jak to jest , robić "bezpieczne projekty"....ktore ich zupelnie nie rozwijają i nie wykorzystują ich umiejętności...

    OdpowiedzUsuń
  26. "dziołszki ze śląska są szwarne i pomysłowe"

    i Zagłębiaczki takie jak ja też :) bo co prawda mieszkam w woj. śląskim ale nie na Śląsku :)

    znam wiele pomysłowych inspirujących Ślązaczek dzięki temu, że czasem spotykamy się w związku z naszym wspólnym hobby (tu scrapbooking mam na myśli) i zgadzam się z Tobą Reniu w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę Wam tych spotkań....mam nadzieje , ze gdzieś w moim rejonie , tez się takie babeczki znajdą, gdzie raz na jakiś czas można bśdzie coś wspólnie pokombinować....

      Usuń
  27. spotykamy się w Katowicach i z Jastrzębia też dziewczyny przyjeżdżają :) ale z tego co wiem to mają też swoje jastrzębskie spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale w związku ze scrapbookingiem czy jak się to pisze tak?....mnie to nie kręci zupełnie ...czy ogólnie każda robi to co lubi?

      Usuń
    2. zobacz mieszkam w tym mieście - i nic nie wiem ...heh - żeby się od osób z dalsza dowiadywac hahah

      Usuń
  28. Reniu, email poleciał do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Co prawda nie czytalam komentrzy na domosferze, ale moge sie domyslac jakie one sa. Ja strasznie sie ciesze i mecze chlopaka tym, ze znalazlam Pani blog, poniewaz to co Pani robi jest niby niezwykle, a jednak takie zwykle (mam tu na mysli wnetrze domu). Bo z jednej strony, owszem mieszkanie wyglada nietypowo, ale z drugiej, Pani tylko urzadzila je tak, aby samej czuc sie w nim dobrze, wiec teoretycznie to nic niezwyklego. Z tym ze... no wlasnie... ludzie kazde 'odchylenie od normy' traktuja jako cos glupiego, smiesznego czy nawet zalosnego. Ja sama kocham starocia i znosze je do mieszkania, jak tylko znajde cos, co mi jakos pasuje do wnetrza. Szkoda tylko, ze moje zachowanie wywoluje usmiech politowania na twarzy mamy i siostry. Ciagle mnie wysmiewaja, ze jakies graty znosze, ze na co to, skoro mozna nowe meble kupic. Moje mieszkanie nie podoba sie nikomu z mojej rodziny, bo jest troszke inne niz maja wszyscy. Siostra ma piekne komody, kuchnie z ikei i kiczowate krzesla ze sklejki z jakiegos meblowego. Ot mieszkanie jak kazde inne w jej bloku. Mnie wysmialy, ze zabieram z domu stare krzesla (z lat 60tych), bo 'to przeciez stare graty, brzydkie, kupilabys sobie w Ikei takie ladne widzialam'. A mnie az mdli na widok ciagle tych samych krzesel (bo w moim otoczeniu kazdy ma prawie takie same meble, bo skoro jednej siostrze sie spodobaly, to i druga sobie kupi).
    Najbardziej mnie jednak smieszy, jak wspominajac stare czasy, mama mowi, ze w latach 70` i 80` kazdy mial takie same mebloscianki, ze wystarczylo wejsc do jednego mieszkania w bloku i wiadomo bylo, jak maja wszyscy, a teraz to niby cos innego jest? Mieszkania moich sasiadek nie odbiegaja od siebie zbytnio. Kuchnie to juz w ogole sa identyczne, pokoje z reszta tez: witryna, komoda, duzy stol i krzesla, kanapa. Oczywiscie najczesciej sa to koszmarne komplety, strasznie kiepskie jakosciowo (nie to, co nasze super konkretne stare meble;))
    Musialam sie wywnetrznic, bo irytuje mnie to, ze ludzie bez smaku, gustu i swojego stylu maja czelnosc wysmiewac ludzi z pasja. Mam nadzieje, ze Pani nie spotkal taki los, ze nawet najblizsza rodzina Pania wysmiewa, bo to juz jest zupelnie przykre i to sprawia, że ze swojej pasji starociowo-stylistycznej nie mam zadnej radosci, bo wiem, ze kazdy mnie wysmieje (na szczescie udalo mi sie zmienic nieco mojego chlopaka, ktory teraz juz widzi, ze faktycznie nasze mieszkanie znacznie odbiega od wszystkich sasiednich - i to pozytywnie:)).

    Pozdrawiam i prosze o wiecej ciekawych fotek mieszkania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za taki obszerny komentarz, lubię czytać to co osoby zerkające do mojego bloga mają do powiedzenia :)
      powiem Ci szczerze, że ja zawsze stawiam na swoim jeśli chodzi o urządzenie mieszkania, nawet wtedy gdy widzę zdziwione miny odwiedzających, czy nawet sugestie, że to co wstawiam do mieszkania zamiast "ładnych" mebli jest dziwne :) w zasadzie to mnie nawet cieszy :)
      jeśli przeglądasz blogi wnętrzarskie to na pewno masz już wyrobioną opinię na temat jakie wnętrze Tobie odpowiada, jaki styl Ci pasuje, ja lubię vintage i jasne proste skandynawskie wnętrza z elementami industrialnymi, lubię przedmioty po przejściach, które nadają mieszkaniom indywidualny charakter;
      nie ma nic bardziej mdłego niż mieszkanie, które nic nie mówi o mieszkańcach i wygląda jak z folderu sklepu meblowego;
      skoro przeglądasz z chłopakiem blogi wnętrzarskie to i on zobaczy, że można urządzać swoje cztery kąty inaczej niż sąsiedzi, ja uwielbiam takie blogi, moje ulubione są w linkach, zajrzyj tam może i Wam któreś przypadną do gustu :)
      a opiniami innych, nawet bliskiej rodziny wcale bym się na Twoim miejscu nie przejmowała, uśmiechaj się i rób swoje :)
      pozdrawiam :)

      Usuń
  30. Czytając ten post , wpadło mi w oko coś znajomego, wyjaśniło się kto "podkupił" mi tkaniny ;-)
    Dzięki temu , znalazłam nowe miejsce w sieci, do którego zaglądam często i wielką przyjemnością. Wiem, że znajdę tu coś w "swoim" klimacie.
    pozdrawiam serdecznie autorkę.

    OdpowiedzUsuń