piątek, 13 stycznia 2012

krzesła z ogłoszenia

Bywam ostatnio często na tablica.pl, jest to świetne źródło np. starych mebli.

Jakiś czas temu trafiłam na dwa krzesła z lat powiedzmy 60-tych, nie wiem dokładnie, zapłaciłam po 5zł za sztukę, sprzedający (dwie ulice ode mnie) opróżniał piwnicę, dobrze, że nie poszedł na łatwiznę i nie wyniósł ich na śmietnik tylko za symboliczną kwotę dał im szansę na drugie meblowe życie :) To lubię :)

Jednym krzesłem już się zajęłam, nóżki pomalowałam na czarno, tapicerkę zrobiłam na razie białą, wymieniliśmy jeszcze śrubki w oparciu na mosiężne, i to wszystko :). Oparcia są wykończone politurą na wysoki połysk i są w zupełnie dobrym stanie.

Tak wygląda krzesło po reinkarnacji:


dzięki za odwiedziny :)
SentiMenti

a w poprzednim poście było o:
zmianach w naszej sypialni

15 komentarzy :

  1. śniło mi się dzisiaj, że w windzie była opuszczona komoda z masą szufladek... :)) może jednak zajrzę na tę tablicę? ;)
    uwielbiam reinkarnacje Twojego autorstwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny odzysk! pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam posta pomalutku i tak myślę- ciekawe,jak Joasia widzi to krzesło...i powiem, że wyszło super, mimo, że taki misz - masz ale spokojny w nim teraz ;)
    pozdrowionka,
    K:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5 zł powiadasz??? Toż to rozbój w biały dzień..heheh!!!
      Świetnie je odnowiłaś!
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Bomba!! Za 5 zł to marzenie - u mnie w regionie jakoś tablica się ceni bardzo:) ale zaglądam zaglądam:) Krzesło po metamorfozie jest super i bardzo w klimacie waszego gniazdka:) A ja wracając wczoraj z przedszkola zgarnęłam koło smietnika piękny kwietnik na drewnianych giętych nogach - tylko blat muszę w nim wymienić:)

    OdpowiedzUsuń
  5. no to powiem tak: ja też od czasu do czasu coś upoluję, ale zawsze muszę za to zapłacić ... nigdy nie udało mi się nic za symboliczną złotówkę, zawsze jakoś to odczuwam finansowo .... no może kilka rzeczy mam rzeczywiście trafionych w miarę okazyjnie!

    ruszam zatem na podbój tablicowych ogłoszeń!

    a skoro masz takie szczęście - to jak natkniesz się na starą maszynę do szycia Husqvarna Zig Zag - daj znać! będę wdzięczna do końca życia! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. witaj kochana :)
    ja zamiast robić coś w domu to oglądam Twojego bloga :)
    wspaniale tu u Ciebie,podziwiam i podziwiam !masz zdolności,co za kreatywność!
    będę wpadać
    wysyłam Ci zaproszenie do "mojego świata"
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. teraz też tam zaglądam hahaha ,super odmiana:]

    OdpowiedzUsuń
  8. o mój Boże!! ja nie mogę! że się tak wyrażę-krzesło oryginalne-nie zachęciłoby mnie do kupna, ja nie lubię w ogóle mebli z tamtego okresu.
    krzesło w długim wcieleniu-poważnie bym się zastanawiała czy je kupić, widząc je na wystawie sklepu czy w sklepie typu IKEA.
    Masz dar do tego co pokazujesz na tym blogu, naprawdę...i olbrzymią wiedzę.
    Im więcej zamieszczasz tutaj postów, tym bardziej Ciebie podziwiam...!

    Dziękuję, że tutaj jesteś i pokazujesz, że nie trzeba wyrzucić starego, by mieć nowe :]

    OdpowiedzUsuń
  9. UWIELBIAM twoje metamorfozy, chciałabym u Ciebie zamieszkać :) albo nie, zapraszam do siebie.... :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesteś moim krzesłowym guru:) Gdzie się tego nauczyłaś? Podziwiam, że w ogóle wychwytujesz takie perełki- ale to co z nimi robisz to już majstersztyk:)))!

    OdpowiedzUsuń
  11. witam! uratowałam 6 takich krzeseł od zniszczenia i czytam jak je odnowić pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń