czwartek, 12 lipca 2012

CUBE...

...czyli kostka




uszyłam gustowne ubranko dla pufy

ta pufa to idealny sześcian i to mi się w niej bardzo podoba, ubranko uszyłam z grubej bawełny (zasłony z dawnego mieszkania)

wycięłam szablon z kartonu o 1 cm większy z każdej strony na szwy


rysunek widoczny na szablonie to rozplanowanie kolorów :)

wycięłam pięć kwadratów z tkaniny, pozszywałam je ze sobą i obrzuciłam brzegi maszynowo żeby w przyszłości mi się nie strzępiły


wyszukałam pasujące mi kolorystycznie resztki wełen


i tańcowała igła z nitką



łatwo nie było bo musiałam wyciągać igłę kombinerkami za każdym razem, taki gruby materiał sobie wybrałam...

ale udało się, ubranko gotowe


idealnie dopasowane rozmiarem do pufy (wiem, mogłam wyprasować przed zrobieniem zdjęć ;)


a kolorami dopasowane do tapicerek krzeseł


i można wyciągnąć nogi...
oj, niedobrze to zabrzmiało ;)
można rozprostować nogi :)






dzięki za odwiedziny :)
SentiMenti


a w poprzednim poście było o:
kawałku naszej kuchni

13 komentarzy :

  1. ooo fantastyczny pomysł ... może zgapię w końcu :) bo to ile już szukam idealnych puf do siebie to koszmar a ciągle mi coś nie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pufa bardzo fajnie wygląda w nowym ubranku:) ech gdyby maszyna doszycia lubiła mnie to podziałałabym troszkę u siebie,no ale niestety nie ma przyjaźni(dobrze że chociaż szydełko mnie lubi) POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie by się tak nie chciało kombinerkami i ręcznie.... ale Ty chyba jesteś trochę masochistką w tym temacie. Za to właśnie Cię podziwiam. Za wagon kreatywnych pomysłów również.
    Brawo

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecudna ta kostka!!!!! Bardzo lubię Twoje projekty!!!

    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  5. rany z kombinerkami to sie musiałaś namęczyć ciut...szacuneczek!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. na serio świetnie to wygląda, :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super pomysł i niezłe wykonanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny pomysł! jak niewiele trzeba, żeby tak korzystnie odmienić mebelek! chociaż jak się głębiej zastanowić nad tymi kombinerkami, to nie tak znowu mało;) ale warto było:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, wszedłem na ten blog i mnie zatkało. Uwielbiam gustowne wnętrza i myślę, że osoby, które potrafią samodzielnie nadać duszę swojemu otoczeniu to prawdziwi magicy. Ja dopiero raczkuję w dziedzinie dekoracji mojego mieszkanka, ale coś czuję, że będę garściami czerpał inspiracje z tego bloga! Świetna (prosta i genialna) robota, aż się chce wyciągnąć nogi, by nie rzec umościć kopytna. Gratuluję wyobraźni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksandrze, dziękuję pięknie za tak pochlebne słowa, aż się zarumieniłam, zapraszam częściej do mojego świata, rozgość się, pozdrówka, SentiMenti :)

      Usuń