środa, 6 listopada 2013

dwie strony medalu

We wrześniu pojawiła się u nas kotka Nokia i miałam pomóc znaleźć jej dom stały. Ogłaszałam na blogu, na facebooku, na tablicy, na forum miau.pl, a TU ją przedstawiłam.
Parę dni temu znalazła się osoba, która bardzo chciała wziąć kotkę do siebie do Warszawy. Fundacja zgodziła się Nokię tam dowieźć. I wtedy okazało się, że jesteśmy "miętcy, a nie twardzi". Panowie zbudowali barykadę i stawiali czynny opór, ja czułam się jak zdrajca ufnych małych futerek... Nie chcieliśmy się już z kotką rozstać i dlatego zdecydowaliśmy, że Nokia zostanie u nas na stałe czyli dołączy do Molly i Kelly :)
Oczywiście ten medal ma też drugą stronę, miałam zamiar pomóc kilku kotom, a nie tylko Noki ale nie sprawdziłam się, no cóż nie każdy się nadaje :) Pewnie gdyby domek znalazł się szybciej nie byłoby problemu, ale z drugiej strony Noki nie byłoby teraz z nami, więc tak miało być i już :)
A tu takie bardzo prywatne zdjęcie, nie powinnam pokazywać bo bez fryzury, bez makijażu i w starym dresiku ale co mi tam :)))
Przyłapana na wieczornej drzemce...


a w poprzednim poście było o jeleniach na rykowisku

25 komentarzy :

  1. Słodkie kociaki! Nokia ma szczęście, że do Was trafiła, a zdjęcie z kotkami boskie. Słodko razem wyglądacie. :)

    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Alez masz przytulasne grzejniczki;)
    Myslalam o Noki ale odleglosc swoje robi..i wcale mnie ni dziwi, ze zostala u Was-Dobre Ludzie;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze i najlepsze w tym wszystkim jest to, że Nokia znalazła dom :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :))) to i Ty masz teraz trzy Kociambry w domku!:) Do mnie też całkiem niedawno trafił rudy kotek...tzn po prostu niewiadomo skąd znalazł się w ogródku:) w biały dzień;)
    Idąc dalej - miałyśmy podobne doświadczenia - i ja poszukiwałam dobrego domku dla niego, lecz po paru dniach spędzonych razem no nie potrafiłam go komuś oddać (akurat w dzień, w który postanowiłam że będzie naszym towarzyszem znalazła się chętna osoba, której zwyczajnie odmówiłam).
    Podobno koty same wybierają sobie miejsce, w którym chcą zostać:) Można też je potraktować, jak takie pozytywne prezenty od Wszechświata - gdzieś zasłyszałam, iż te czworołapne Istoty są tutaj po to, by nam pomagać eliminując tą mniej pożyteczną energię z naszego otoczenia.

    Na temat tych kochanych futrzastych Przyjaciół mogłabym dużo pisać, oj dużo... hehe:)

    Zatem posyłam pozdrowienia z równie wesołego zwierzaczkowego zakątka:)
    Kamila:)

    Ps Wieczorna drzemka i u mnie podobnie wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o,dzięki :)
      w takim razie podczas drzemki oczyszcza mnie cała trójka z tej gorszej energii, i chwała im za to :)
      pozdrówka :)

      Usuń
  5. Kocia Mama ! :)))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja Was rozumiem... :) i bardzo się cieszę z obrotu sprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekny widok ;-) serce sie raduje

    OdpowiedzUsuń
  8. to chłopaki czyhaja na ciebie żeby zrobić mało pozowane zdjęcie :) (kompromitujące)

    OdpowiedzUsuń
  9. myślałam ,że tak właśnie będzie :))) i bardzo się z tego cieszę !!! zdjęcie świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. też tak czułam :-)))
    gdyby nie to, że wiem że nie masz córki, to bym myślała, że ona właśnie...:-))

    OdpowiedzUsuń
  11. wiedziałam, że kociczka zostanie ;) ona tam po prostu PASUJE :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwsze, co pomyślałam to - kocia mama. Szkoda, że mam silną alergię na sierść kotów, bo tak sama może być jakiegoś zaadoptowała.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest piękna, cała trójka do pozazdroszczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest już czarna, biała, trikolorka, to teraz jeszcze tylko szara ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. ostatnie zdjecie jest urocze :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję nowej przyjaciółki .

    OdpowiedzUsuń
  17. niesamowicie miło czytało mi się Wasze komentarze, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. i to jest dobra decyzja:) pozdrawia świeżo dokocona:)

    OdpowiedzUsuń
  19. skąd ja to znam
    byliśmy domem tymczasowym dla trzech psiaków
    dwa znalazły super domy a ten trzeci został na stałe i jast najbardziej niesamowitym psem jakiego miałam :)
    pozdrawiam ciepło
    stała podglądaczka ;)
    gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i najbardziej szczęśliwym :)
      głaski dla psiaka;
      pozdrawiam :)

      Usuń