wtorek, 24 czerwca 2014

PIENiactwo działkowe ;)

W moim ogrodzie stare próchniejące pnie pełnią bardzo ważną rolę, są ograniczeniami rabat wyglądającymi naturalnie, są też schronieniem dla małych mieszkańców działki, po kilku latach próchnieją zapewniając roślinom "delicje" i trzeba w ich miejsce kłaść następne :)


Ostatnio następny częściowo spróchniały pień zyskał nową funkcje. Wnętrze miał już przeżarte przez stworzonka do tego stworzone, wystarczyło podzióbać trochę i poskrobać żeby powstała z niego rynna.


Polecam to zajęcie wPIENionym, pozwala się wyżyć i dać upust nadmiarowi energii :)


Pan Domu pokrył wnętrze rynny preparatem kauczukowym.


Pień trafił nad oczko. W stawiku zanurzona jest mała pompka ogrodowa fontannowa połączona z rurką, której ujście umieściliśmy w pniaku i w ten sposób do naszego "jeziora" wpada źródełko, prosto z pnia :)
 

Jak widać na zdjęciach mamy problem z glonami i woda jest zielona ale mam nadzieję, że uda nam się nad tym zapanować bo stęskniliśmy się za widokiem karasi :)





a w poprzednim poście było o ekotorbach

9 komentarzy :

  1. Och i ja uwielbiam pniaki, konary itp. Ślicznie to wygląda.
    Pozdrawiam
    PS. Genialny tytuł posta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomysł:) Zawsze można coś fajnego stworzyć z rzeczy wydawało by się że już zużytych:) Serdecznie pozdrawiam i zapraszam na candy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł!
    Wprawdzie nie mam żadnych "hekratów", żeby wykorzystać inspirację, ale przynajmniej mogę nacieszyć oczy u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię podglądać Wasz ogród. Jest taki bogaty, pełny i dekorujecie go zgodnie z naturą. Ja u siebie czekam, aż wszystko urośnie. :)

    OdpowiedzUsuń