poniedziałek, 13 kwietnia 2015

zwykłą losu koleją praca, posiłek i sen...

...śpiewał Jacek Kleyff z Orkiestrą Na Zdrowie (ten kawałek to jeden z moich prywatnych debeściaków), a z pracy posiłku i snu składa się wiosną dzień działkowca i tak właśnie wyglądały nasze ostatnie "wolne" dni...
Uwielbiam to uczucie olbrzymiego zmęczenia w połączeniu z ogromną satysfakcją, znacie je?
Ogród na razie powoli nabiera kształtów, ale zachowanie zwierząt nie pozostawia złudzeń co do tego jaką mamy porę roku :)
Jedna budka lęgowa już zasiedlona, uwijają się w niej z zapałem modraszki.

A w stawiku to dopiero jest zamieszanie!
Ropuchy szare rules :)



I na koniec zacytowany kawałek muzyczny, zachęcam :)





a w poprzednim poście była duża porcja poduszek :)

2 komentarze :

  1. Zimny ten kwiecień, a tak by się coś chciało zdziałać w ogrodzie :( Modraszka cudna :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń