niedziela, 28 czerwca 2015

nienachalna fontanna ogrodowa

Przechodzę od razu do rzeczy:

w styropianowej kuli zrobiłam prętem dziurę na wylot


odkroiłam "piętkę" żeby kula stabilniej stała


włożyłam kawałek węża ogrodowego z końcówką fontanny


okleiłam kulę kawałkami płytek klinkierowych (trzaskałam młotkiem), przestrzenie wypełniłam zaprawą cementową


wymyśliłam taki przedmiot i wykonałam 8 sztuk z pasków blachy poniewierających się na działce
do czego były mi te metalowe zaczepy potrzebne?...


...do nałożenia ich na plastikową miskę tak żeby się sztywno trzymały :)
do miski wlałam wodę i włożyłam pompkę


miskę wkopałam równo z poziomem ziemi i nałożyłam na miskę resztki metalowej siatki


na tej konstrukcji położyłam nową kulę i trzy, które powstały kilka lat temu (o tym jak powstały trzy wcześniejsze kule było TU)


próba generalna!
to mała stara pompka i nie podnosi wody wyżej ale jak padnie to kupię trochę mocniejszą żeby woda wybijająca z kuli była bardziej widoczna


ostatni etap: obsypałam kamieniami siatkę, tak że miska i cała konstrukcja są zupełnie niewidoczne, a na tym mi bardzo zależało, woda oczywiście grzecznie wraca do miski :)


i tak sobie szumi woda wśród roślin :)


A teraz inne fontanny, które mi się podobają :)








a w poprzednim poście było o maszynie do pisania :)

9 komentarzy :

  1. Po prostu trwam z opadnieta szczeka. Ty to jestes zdolniacha!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna :) Cudnie tam masz ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł, normalnie nie mogę przestać się zachwycać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jestem fontanno-maniaczką. wszelkie źródełka wody ruchomej kocham... i te stare obdrapane i nowoczesne i drogie i vintage. moja kilka lat temu przywędrowała z UK, a jej wysyłka była droższa od samego "poidełka"

    OdpowiedzUsuń
  5. Great article, Thanks for your great information, the content is quiet interesting. I will be waiting for your next post.

    OdpowiedzUsuń