środa, 30 marca 2016

Święta, święta i mamy wiosnę :)

Było dość ciepło więc mogliśmy zjeść świąteczny obiad na tarasie. Uszyłam kolorowy obrus na tarasowy stół, tkanina vintage z 1989 (w tym roku poznaliśmy się z małżonkiem więc wpisuje się w nasze sentymenty:). Obrus w koktajl owocowy zadomowi się tam pewnie na całe lato, a tkanina to prezent od pewnej Joanny, bardzo dziękuję :)


Mieszkanie na czas okołoświąteczny opanowały ptaki i zwierzęta (również gospodarskie :)


W poniedziałek wielkanocny spacer na działkę, a tam krokusy :)




A w poprzednim poście było o tkaninach, zapraszam :)


8 komentarzy :

  1. genialne dekoracje, wszystko takie kolorowe:-)
    zapraszam do siebie na candy
    http://esophieszyje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Co to za roślinka ze zdjęcia z króliczkiem? Urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Nie wiem....może to sprawka króliczka, ale zakochałam się w tym kwiatuszku; będę szukać :)

      Usuń
  4. 4 i 5 zdjęcie: macie genialny styl, gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi, że tak myslisz, pozdrawiam :)

      Usuń
  5. W moim domu też zawitała wiosna. Nabyłam kolorowy dywan do salonu i dokupiłam nowych kwiatków na okna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń