* jeśli kopiujesz z tego bloga jakieś zdjęcie i pokazujesz je w innym miejscu w sieci to dodaj do niego aktywny link do mojego bloga, ok? :) *

środa, 21 grudnia 2011

zmieniam ciuchy w poduchy :)

zdarza mi się czasem wyrosnąć z bluzeczki, a ponieważ nie jestem dzieckiem i już nie rosnę wychodzi na to, że tyję :(
ale nawet w tyciu można znaleźć dobre strony! z kusej bluzki można zrobić poduszeczkę...



nie jest to pierwsza poszewka z bluzki, jedna taka powstała z t-shirta z obrazkiem zebry, ale tamten t-shirt właśnie z powodu tego obrazka został zakupiony za symboliczne grosze w ciuchlandii... mrugnęło na mnie zwierzę z wieszaka i już...

gdzieś w ukryciu czeka na przerobienie jeszcze jedna bluzka, która - nazwijmy to umownie - zbiegła się w praniu, niech no ją tylko dorwę...


dzięki za odwiedziny :)
SentiMenti


a w poprzednim poście było o:
bożonarodzeniowym strojeniu mieszkania

18 komentarze:

  1. wow pięknie:) taka świetna podusia z koszulki... wyszła pięknie, a i ta z zebrą jest niesamowita. pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. suuuuper.... a jak ja bym bardzo bardzo prosiła o foto reportaż jak taką poduchę uszyć .... to co w sklepach w większości błe, mam już pomysł na graficzne rozwiązania ale jak wszyć zameczek, tak aby ładnie to wyglądało z tyłu brak pomysłu... pliiiiiisssss

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Cudne! Ta różowa jest z "aksamitu"?
    Muszę w końcu pokazać swoje na blogu. Głównie szyję z koszul męża :) Oczywiście z tych nieużywanych już :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. oj piękne podusia!!! super pomysł, a kilka takich bluzeczek "co się zbiegły" zmieniłam na szmaty....oj glupia ja, głupia!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. ale świetny pomysł! nigdy bym na to nie wpadła! brawo!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Śliczna ta poduszka ! Bardzo fajny pomysł :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. No i to jest super wykorzystanie ciuchów z których się wyrasta, bądź po prostu się opatrzyły. Obie poduszki rewelacyjne, ciekawa jestem tej trzeciej :))

    Uściski przesyłam :))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. he,he chyba ukradnę Ci ten pomysł, bo jest rewelacyjny!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. super!!! rośnij dalej chciałoby się rzec ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. kolejny powód, żeby nie wyrzucać ciuchów!!!..piękne!!:))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Jaaaacie, jakie śliczne!!!! I co za pomysł!!! :D Super!!! Spokojnych, rodzinnych Świąt :*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Witam
    Nie wiem czy będę miała jeszcze okazję, składam więc serdeczne życzenia Zdrowych i Pogodnych Świat! Radości i optymizmu oraz natchnienia i nowych pomysłów w Nowym Roku!
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. powiem jedno:
    Jest Pani czarodziejką ;)
    W każdej pracy jest tyle magii, że poprostu nie mogę oderwać od nich oczu.
    cieplutkie pozdrowienia z Sosnowca ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Cieplaczku, dziękuję Ci bardzo i również pozdrawiam :)

    Serithorn - w tej poszewce nie ma zamka, materiał jest elastyczny (o fakturze aksamitu), po włożeniu poduszki zaszyłam poszewkę, a do prania spruję szew, oczywiście często wszywam zamki ale nie mam tego procesu sfotografowanego, często też robię poszewki zawiązywane na troczki;

    Zielonysmoku, JaMajko - bardzo dziękuję za życzenia :)

    Kachasku - ja teraz oczywiście na diecie poświątecznej jestem, więc może następna podusia będzie z za dużej bluzki zrobiona, tego sobie życzę :)

    dzięki wszystkim za przemiłe słowa :) pa pa

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Piękne poduchy,super pomysł!!!
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. hehe, świetne przeróbki! poduszki "z duszą" :D pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń na zawsze