poniedziałek, 29 września 2014

pamiątki z Sopotu :)

W sobotę byliśmy w Sopocie, była to podróż z bardzo smutnego powodu ale skoro już przejechaliśmy całą Polskę to nie odmówiliśmy sobie spaceru po kilku latach nieobecności tam. Pisałam kiedyś, że Sopot to moje drugie po rodzinnej Dąbrowie Górniczej ukochane miasto, o tu pisałam KLIK.


Jak każe stara świecka tradycja nie obyło się bez zakupu pamiątek znad morza, ale  nie obawiajcie się nie będzie koszmarków w typie muszelkowych stworków ;) Będą zupełnie inne stworki :) O, proszę:


Na Monciaku trafiłam do sklepu duńskiej sieci "Tiger" (w Polsce jest sześć sklepów, cztery w Warszawie oraz po jednym w Poznaniu i w Sopocie) i wyłowiłam tam powyższe i poniższe perełki (ocena subiektywna :)))

 
Wszystkie bezuszne (nie mylić z "bezduszne") kubki po 6zł, domek z miedzianego drutu 15zł.



a w poprzednim poście był nasz taras po zmianach na lepsze :)

15 komentarzy :

  1. Domek z drutu przepiękny,ja bym go od razu potraktowała białym matowym sprayem,tak już jakoś mam,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam kiedyś etap przemalowywania wszystkiego na biało, ale już mi przeszło :)))

      Usuń
    2. Czyli to jest zupełnie normalne! Uff...

      Usuń
  2. Nie wiem jak to się stało, że będąc obserwatorką Twojego bloga zajrzałam tu po tak długiej przewrwie. Jestem zafascynowana Twoim domem i sposobem w jaki go urządzasz. Nadrobiłam zaległości w czytaniu i oglądaniu i zachwycam się tarasem i w ogóle całym domem, a mieszkasz przecież za miedzą, bo ja z Sosnowca... Pozdrawiam cieplutko.
    Ps. Kubki z Sopotu genialne pasowałyby do mojej kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj sąsiadko :)
      widziałam, że mieszka u Ciebie ktoś z rodziny mojego czerwonego konika :)

      Usuń
  3. Bajeranckie te kubaski, buźki najlepsze

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe, dobrze że dopisałaś w nawiasie "nie mylić z bezduszne", bo właśnie tak przeczytałam :D Ale kubki są grejt, jak będę następnym razem w Poznaniu to również muszę zajrzeć do tego sklepu.

    OdpowiedzUsuń
  5. dzięki dziewczyny za miłe słowa, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozdrawiam serdecznie Bohaterkę Domu, która cudnie uśmiecha się z nowej gazetki lerła :) Tytuł doskonale pasuje do autorki. Poduchy i abażur lampy utwierdziły mnie w przekonaniu, że Ty to Ty :)
    Tatiana, od żółtego durszlaka w emalii ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tatiano :)
      i tak przez miesiąc będę straszyć w Leroy ;)))
      ja mam w domu na pamiątkę plakat, na którym jestem większa niż w rzeczywistości, niezły odlot ;)))
      pozdrówka serdeczne :)

      Usuń
  7. Och, te kubeczki. Fantastyczne. Znalazłyby miejsce i w mojej kuchni. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne rzeczy. Czekam kiedy otworzą sklep internetowy, bo mam małą listę życzeń;)

    OdpowiedzUsuń